San Francisco Giants to drużyna, która nieczęsto cieszy się z wygranych. Ich kibice przyzwyczaili się do widowiskowych porażek, a zawodnicy mają mnóstwo czasu na zastanawianie się, jak poprawić swoją grę. Jednak gdy wreszcie udaje im się zwyciężyć, świętują w naprawdę nietypowy sposób.

Tradycja niecodziennych celebracji po meczu wśród zapolowych sięga już kilku lat. Gdy drużyna odnosi zwycięstwo, trójka graczy z outfieldu spotyka się, by wspólnie oddać się radości. Najczęściej są to uściski dłoni, skoki w górę lub wzajemne uderzanie się po tyłkach. Czasem dochodzi nawet do pojedynków w "papier-kamień-nożyce". Kreatywność nie zna granic – ani dobrych manier, ani smaku.

W poniedziałkowy wieczór Giants, którzy właśnie odnieśli dwa kolejne zwycięstwa, w tym ważne starcie z lokalnym rywalem Dodgers, postanowili uczcić sukces w wyjątkowy sposób. Drew Gilbert, Harrison Bader i Jung Hoo Lee nie tylko uścisnęli sobie dłonie – zderzyli się ze sobą biodrami w widowiskowym geście. Nagranie ich akcji szybko obiegło internet, wzbudzając zarówno śmiech, jak i kontrowersje.

"Kiedy trójka zapolowych naprawdę się lubi..." – napisał jeden z użytkowników sieci, komentując filmik.

Choć akcja została odebrana różnie, trudno odmówić jej oryginalności. Czy to nowy trend w Major League Baseball? Tego jeszcze nie wiadomo, ale z pewnością na długo zapadnie w pamięć kibicom i internautom.

Źródło: Defector