W najnowszym odcinku „Saturday Night Live” Aziz Ansari pojawił się w roli Kash Patel, szefa Federalnego Biura Śledczego (FBI). W skeczu „cold open” skomentował falę krytyki wobec swojego stanowiska, nazywając się jednocześnie prekursorem nowej ery niekompetencji w amerykańskiej służbie państwowej.

„Dla tych, którzy twierdzą, że źle prowadzę FBI – co byście powiedzieli, gdybym ujawnił, że za sześć tygodni agencja precyzyjnie zlokalizuje Osamę bin Ladena?” – oświadczył Ansari, wcielając się w postać Patel. „Nie powinniście pisać o plotkach i kłamstwach. Powinniście opowiadać o historycznym charakterze mojego powołania. Jestem prekursorem!”

W dalszej części skeczu Ansari dodał: „Jestem pierwszym Hindusem, który nie radzi sobie w pracy". Kontynuował: „Wszyscy mówią, że Hindusi są mądrzy, pracowici i niezwykle inteligentni. Ja dowodzę ponad wszelką wątpliwość, że potrafimy być równie nieudolni i niekompetentni jak biali.”

Wydarzenie wywołało szerokie reakcje w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy dzielili się fragmentami występu. Ansari dołącza do grona gwiazd, które wcielają się w postacie związane z amerykańską polityką, dodając do nich swoją charakterystyczną, ironiczną interpretację.

Źródło: The Wrap