W czwartek w programie MS NOW dziennikarz śledczy Ken Dilanian oraz były zastępca specjalnego agenta FBI w randze asystenta Michael Feinberg poddali publicznej weryfikacji statystyki przedstawiane przez dyrektora FBI Kash Patel. Według nich, wiele z tych danych jest celowo zafałszowanych i nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji w agencji.

Manipulacja danymi dotyczącymi aresztowań

Dilanian, korespondent ds. sprawiedliwości i wywiadu, zwrócił uwagę, że Patel często powołuje się na statystyki dotyczące liczby aresztowań przestępców przemocy w 2025 roku, porównując je do danych z 2024 roku. Według niego, dane te są mylące.

„Patel zmienił politykę FBI, wprowadzając zasadę liczenia aresztowań, w których agenci FBI byli obecni, ale zatrzymanie i prowadzenie śledztwa należało do innych agencji” – wyjaśnił Dilanian. Nie oznacza to jednak wzrostu liczby zatrzymanych podejrzanych.

FBI na liście najbardziej poszukiwanych – czy Patel manipuluje danymi?

Kolejnym punktem krytyki były statystyki dotyczące sukcesów FBI w łapaniu najbardziej poszukiwanych przestępców. Patel często chwali się, że jego kadencja przyniosła znaczny wzrost liczby zatrzymań osób z listy.

„Przeanalizowaliśmy dane. Cztery z sześciu osób ujętych podczas jego kadencji zostały zatrzymane w ciągu miesiąca od umieszczenia na liście, dwie w ciągu doby, a jedna – w ciągu godziny w Meksyku” – powiedział Dilanian. Według niego, FBI celowo umieszcza na liście osoby, które wkrótce mają zostać zatrzymane przez inne służby.

Reakcja byłego agenta FBI

Michael Feinberg, były zastępca specjalnego agenta FBI, nie ukrywał swojego zdziwienia. Według niego, Patel jedynie poszerza zakres danych, za które bierze odpowiedzialność.

„Wszystko, co robi, to powiększanie kategorii, które liczy, i – bez ogródek – przypisywanie sobie zasług za działania lokalnych i stanowych agencji” – stwierdził Feinberg.

Dodał również, że Patel często przypisuje sobie zasługi za spadek wskaźnika zabójstw w kraju, choć morderstwo nie jest przestępstwem federalnym.

„Większość agentów nie rozumie, dlaczego nikt publicznie nie zwrócił mu uwagi, że FBI ma bardzo ograniczony wpływ na wskaźnik zabójstw w Stanach Zjednoczonych” – podkreślił Feinberg.

Konsekwencje manipulacji statystykami

Były agent ostrzegł, że fałszowanie danych przez dyrektora FBI może mieć poważne konsekwencje dla wiarygodności agencji.

„Każde kłamstwo Patela osłabia zaufanie do organów ścigania. A kiedy ludzie przestają ufać FBI, mniej chętnie współpracują jako świadkowie, ofiary czy informatorzy” – powiedział Feinberg. Zaufanie jest fundamentem skutecznego ścigania przestępstw.

Całość materiału można obejrzeć w poniższym nagraniu.

„Te statystyki po prostu się nie sumują. Patel przypisuje sobie zasługi za rzeczy, które nie są rzeczywiste.”

— Ken Dilanian, MS NOW
Źródło: The Wrap