Serial „Kevin”, dostępny od niedawna na platformie Prime Video, zaskakuje nie tylko głosem tytułowego bohatera – kota, którym posługuje się Jason Schwartzman. Aktor jest także odpowiedzialny za piosenkę przewodnią każdego odcinka. Utwór, którego tekst nawiązuje do podróży głównego bohatera, został napisany i wykonany przez samego Schwartzmmana.
Fabuła serialu skupia się na kocie, który opuszcza swoich właścicieli w momencie, gdy postanawiają się rozstać. Zamiast mierzyć się z rozpadem rodziny, Kevin decyduje się zamieszkać w lokalnym schronisku i rozważa, czy w ogóle chce wrócić do życia z ludźmi.
Piosenka przewodnia zdradza nieco losów Kevina. Schwartzman śpiewa w niej m.in. słowa: „I’m coming home” („Wracam do domu”). Jednak stworzenie tekstu do piosenki przewodniej w 2026 roku okazało się dla aktora większym wyzwaniem, niż początkowo sądził. Obecnie wiele seriali rezygnuje z wokalnych piosenek otwarcia, preferując instrumentalne motywy.
„Możesz mi powiedzieć, co chcesz – uwielbiam muzykę”, powiedział Schwartzman w rozmowie z TheWrap. „Ale dopiero podczas pracy nad tekstem zdałem sobie sprawę, że piosenka musi mieć słowa i że ja ją zaśpiewam. To dość nietypowe jak na serial, by piosenka była z perspektywy postaci i była przez nią wykonywana. Było to jednak bardzo zabawne.”
Podczas pracy nad tekstem Schwartzman zrozumiał także, że piosenka nie może być zbyt długa. „Trzeba było szybko przejść do sedna, ale spodobało mi się to”, przyznał. „Mam nadzieję, że ludziom się spodoba i że udało nam się uchwycić odpowiedni klimat – piosenka ma dać odpowiedni rozpęd przed obejrzeniem odcinka. Ma podnieść na duchu, dodać energii i wprowadzić w dobry nastrój.”
Kolejnym wyzwaniem dla aktora była konieczność „odegrania fajnego luzu” podczas nagrywania niektórych kwestii. Serial „Kevin” to dorosła animacja, w której jednym z running gagów jest wątek rozciągniętego odbytu tytułowego bohatera. Schwartzman przyznaje, że początkowo czuł się nieco skrępowany. „Większość animowanych produkcji skierowana jest do młodszej publiczności, więc trudno jest sobie wyobrazić, że nagrywa się w studiu teksty, które nie są typowe dla takiej formy”, wyjaśnił. „Zwykle są to żarty typu: ‘A co, gdyby postać powiedziała coś takiego?’, ale tutaj musiałem to zrobić na poważnie. To było nieintuicyjne, ale właśnie dlatego tak zabawne.”
Serial „Kevin” jest już dostępny na Prime Video.