NFL Draft to nie tylko wydarzenie sportowe, ale przede wszystkim widowisko telewizyjne. Organizatorzy chcą, aby pierwsza runda zakończyła się w czasie zbliżonym do standardowego meczu w prime time. Dlatego od 2026 roku czas na dokonanie wyboru skrócono z 15 do zaledwie 8 minut.

Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony menedżerów drużyn. Omar Khan, dyrektor generalny Pittsburgh Steelers, przyznał, że mniejszy margines czasu może utrudnić efektywne podejmowanie decyzji. Choć skrócenie czasu o 64 minuty w całej rundzie pierwszej pozwoli lepiej wpasować transmisję w trzygodzinny blok antenowy, stworzy także poważny problem: zator w kolejce wyborów.

Zjawisko to nie jest nowe. Podczas draftu w Radio City Music Hall zdarzało się, że zespoły znały już trzy kolejne wybory, zanim zostały one oficjalnie ogłoszone. System ten ułatwia przecieki informacji – wystarczy jeden kontakt w pokoju draftowym, aby poznać plany innych drużyn.

NFL broni skrócenia czasu, podkreślając, że ma ono na celu utrzymanie płynności całego wydarzenia. Jednak paradoksalnie, im mniej czasu na wybór, tym większe ryzyko, że telewizyjna transmisja nie nadąży za rzeczywistym tempem procesu selekcji. W efekcie, zatory w kolejce wyborów mogą się pogłębić, a tajemnice draftowe staną się jeszcze bardziej narażone na ujawnienie.