Na początku tego roku redakcja Ars Technica zobowiązała się do opublikowania czytelnego dla odbiorców wyjaśnienia, w jaki sposób portal wykorzystuje – i nie wykorzystuje – generatywną sztuczną inteligencję. Przetłumaczenie wewnętrznej polityki na dokument zrozumiały dla czytelników, zgodny z naszymi standardami klarowności i precyzji, zajęło więcej czasu, niż początkowo zakładano. Postanowiliśmy jednak poczekać, aby przedstawić ostateczną wersję, zamiast spieszyć się z publikacją.

Dokument jest już dostępny na stronie i link do niego znajduje się w stopce większości stron portalu.

Podstawowe założenia polityki AI w Ars Technica

Nasze podejście opiera się na dwóch kluczowych przekonaniach:

  • Sztuczna inteligencja nie może zastąpić ludzkiej wiedzy, kreatywności ani pomysłowości.
  • Odpowiednio stosowane narzędzia AI mogą pomóc profesjonalistom w wykonywaniu lepszej pracy.

W oparciu o te założenia jasne stało się, czego nigdy nie będziemy akceptować. Sztuczna inteligencja nie może być autorem tekstów, ilustratorem ani twórcą materiałów wideo. Narzędzia te powinny wspierać profesjonalistów w ich pracy, a nie służyć jako sposób na obejście procesu redakcyjnego lub zastąpienie go w przyszłości.

Jak Ars Technica stosuje AI w praktyce?

Krótkie podsumowanie naszej polityki: wszystkie treści Ars Technica są tworzone przez ludzi. Raporty, analizy i komentarze są autorstwa dziennikarzy. Tam, gdzie korzystamy z narzędzi AI w naszym procesie pracy, stosujemy je zgodnie z określonymi standardami i pod ścisłym nadzorem. Ostateczne decyzje redakcyjne podejmowane są przez ludzi.

Nasza polityka obejmuje wszystkie aspekty tworzenia treści: teksty, badania, atrybucję źródeł, obrazy, dźwięk oraz wideo.

Źródło: Ars Technica