Sony oficjalnie zaprezentowało nowy model z serii A7R – pełnoklatkowy aparat A7R VI, który zastąpi dotychczasowego lidera, A7R V. Nowy model wyróżnia się zaawansowanym sensorem o rozdzielczości 66,8 megapikseli oraz technologią w pełni ułożonego sensora (fully stacked).

Podobnie jak poprzednicy, A7R VI zachowuje charakterystyczny design, jednak ukrywa pod maską znacznie mocniejsze podzespoły. Największe zmiany dotyczą przede wszystkim parametrów technicznych:

  • 16 stopni zakresu tonalnego – znacząca poprawa w porównaniu do poprzednika;
  • Szybsze przetwarzanie obrazu dzięki nowej architekturze sensora, co przekłada się na wyższą szybkość serii zdjęć oraz lepszą jakość nagrań wideo;
  • Cichsze zdjęcia elektronicznym migawką – redukcja szumów i drgań podczas pracy w trybie bezgłośnym.

Pomimo niewielkiego wzrostu rozdzielczości (zaledwie 6 megapikseli względem A7R V), nowy sensor oferuje znacznie lepsze osiągi. Dzięki zoptymalizowanej konstrukcji dane są odczytywane szybciej, co umożliwia wykonywanie serii do 10 klatek na sekundę w trybie ciągłym oraz rejestrowanie wideo w wyższej rozdzielczości z mniejszymi artefaktami.

Nowy model trafi do sprzedaży w połowie czerwca 2024 roku w cenie 4499,99 dolarów. To wzrost o 600 dolarów w porównaniu do ceny startowej A7R V z 2022 roku. Sony nie ujawniło jeszcze szczegółów dotyczących dostępności w Europie, jednak biorąc pod uwagę wcześniejsze premiery, można spodziewać się, że aparat pojawi się na rynku globalnym w ciągu kilku tygodni od premiery amerykańskiej.

Czy nowy A7R VI jest wart swojej ceny? Dla profesjonalnych fotografów i twórców wideo, którzy potrzebują maksymalnej rozdzielczości i wydajności, nowy model może okazać się atrakcyjną propozycją – zwłaszcza w porównaniu do konkurencyjnych aparatów z segmentu high-end. Pozostaje jednak pytanie, czy wzrost ceny nie odstraszy mniej wymagających użytkowników.

Źródło: The Verge