Platforma Bluesky, alternatywa dla Twittera, ponownie doświadcza poważnych problemów technicznych. Według oficjalnych komunikatów, od wczesnych godzin porannych trwają awarie części systemów, które uniemożliwiają użytkownikom korzystanie z podstawowych funkcji.

Incydent rozpoczął się około godziny 1:42 czasu wschodniego (ET), a problemy utrzymywały się do godziny 11:00 ET, kiedy to opublikowano pierwotną wersję tego artykułu. Od tego czasu użytkownicy zgłaszali sporadyczne przerwy w działaniu, które dotknęły również stronę statusu, gdzie powinny być wyświetlane informacje o awariach.

Wieczorem, o godzinie 19:47 ET, firma poinformowała, że trwają prace nad zneutralizowaniem zaawansowanego ataku DDoS, który nasilał się w ciągu dnia. Atak spowodował zakłócenia w działaniu kanałów użytkowników, powiadomieniach, wątkach oraz funkcji wyszukiwania – problemy te były wielokrotnie potwierdzane przez zespół Engadget.

Mimo powagi sytuacji, Bluesky podkreślił, że nie wykrył żadnych prób nieautoryzowanego dostępu do prywatnych danych użytkowników. To kolejna awaria, która dotknęła platformę w tym miesiącu.

W kolejnym komunikacie, opublikowanym 17 kwietnia, firma poinformowała, że ataki DDoS wciąż trwają, jednak od około godziny 21:00 czasu pacyficznego (PT) ubiegłej nocy usługa działa stabilnie. Bluesky ponownie potwierdził, że nie doszło do naruszenia danych użytkowników. Najbliższa aktualizacja stanu ma zostać opublikowana do końca dnia w piątek.

Wcześniej, 16 kwietnia, platforma doświadczyła krótkotrwałej awarii, która została szybko rozwiązana. Firma nie podała przyczyn wcześniejszych problemów, jednak obecna sytuacja wyraźnie wskazuje na celowy atak.

Ataki DDoS są często stosowane jako zasłona dymna dla innych cyberzagrożeń, takich jak próby włamania do systemów. Mimo to, Bluesky nie zgłosił żadnych podejrzanych aktywności związanych z naruszeniem bezpieczeństwa danych.

Źródło: Engadget