W Pittsburgh Steelers trwają rozmowy z Aaronem Rodgersem, ale co tak naprawdę jest przedmiotem negocjacji? W kontraktach doświadczonych zawodników głównym tematem są zawsze pieniądze – wysokość i struktura wynagrodzenia. Istnieje jednak jeszcze jeden, mniej oczywisty aspekt, który może okazać się kluczowy.

Obecnie to tylko spekulacje, gdyż brak oficjalnych informacji na ten temat. Jednak w obliczu niepewności dotyczącej przyszłości Rodgersa, warto zastanowić się, co może się wydarzyć. Steelers, po raz pierwszy od 19 lat zmieniający trenera, mogą nie być tak dobrzy jak w ubiegłym sezonie. Jeśli zespół zanotuje słaby start, klub może rozważyć wprowadzenie młodego quarterbacka, takiego jak Will Howard lub Drew Allar, do gry.

W takiej sytuacji rodzi się pytanie: co zrobią Steelers z Rodgersem? Najlepiej byłoby ustalić to teraz. Choć nie może być to oficjalnym zapisem w kontrakcie, Rodgers mógłby poszukiwać nieformalnej gwarancji, że w przypadku ławki rezerwowych zostanie również zwolniony.

Jeśli do takiej sytuacji dojdzie po terminie wymiany zawodników, Rodgers trafiłby na listę zwolnień, gdzie każdy zespół mógłby zablokować jego transfer, składając wniosek o przejęcie. Jedynym sposobem na to, by Rodgers mógł opuścić Pittsburgh w przypadku słabego początku sezonu i mieć wolną rękę w wyborze nowego klubu, jest jego zwolnienie przed wtorkiem po dziewiątym tygodniu rozgrywek.

Co jednak, jeśli Rodgers szuka podobnej gwarancji już teraz? Jeśli Steelers, na przykład, po dziewięciu tygodniach sezonu będą mieli bilans 3-6 lub gorszy (zakładając, że ich przerwa przypada po dziewiątym tygodniu), Rodgers zostanie zwolniony – nawet bez konieczności składania takiego wniosku.

To oczywiście spekulacje, ale Rodgers jest na tyle inteligentnym graczem, by przewidzieć różne scenariusze. Jako doświadczony zawodnik doskonale wie, jak nagła zmiana trenera z Mike’a Tomlina na Mike’a McCarthy’ego może wpłynąć na zespół. Jest też na tyle ostrożny, by mieć plan na każdą ewentualność. Dlatego warto rozważyć szybkie i łatwe wyjście awaryjne, jeśli pierwszy sezon pod wodzą nowego szkoleniowca okaże się nieudany.