Hongkoński Urząd Monetarny (HKMA) wydał w tym tygodniu alarm dotyczący niebezpiecznej fali oszustw kryptowalutowych. W obiegu pojawiły się fałszywe stablecoiny z tickami „HKDAP” i „HSBC”, które nie zostały wydane przez żadnego licencjonowanego emitenta. Co gorsza, obie instytucje – HSBC i Anchorpoint Financial – oficjalnie potwierdziły, że nie wprowadziły jeszcze żadnych regulowanych stablecoinów na rynek.

To zupełnie nowy rodzaj oszustwa, który nie opiera się na obietnicach wysokich zysków, anonimowych założycielach czy fałszywych społecznościach internetowych. Zamiast tego, oszuści wykorzystują zaufanie, jakim cieszą się znane marki bankowe, aby wprowadzić w błąd inwestorów.

Jak działa ten mechanizm oszustwa?

W kwietniu 2025 roku Hongkoński Urząd Monetarny wprowadził nowe regulacje dotyczące stablecoinów, wymagając pełnego zabezpieczenia rezerwami, weryfikacji tożsamości użytkowników oraz ciągłej transparentności. Tylko dwie instytucje – HSBC i Anchorpoint Financial – uzyskały licencję emitenta stablecoinów, co świadczy o rygorystycznych kryteriach.

HSBC planuje wprowadzić własny stablecoin denominowany w dolarach hongkońskich w drugiej połowie 2026 roku, z pełnym zabezpieczeniem w aktywach płynnych. Z kolei Anchorpoint, wspierany przez Standard Chartered, Animoca Brands i HKT, ma uruchomić token HKDAP w drugim kwartale 2026 roku, również w pełni zabezpieczony rezerwami w HKD.

Problem w tym, że fałszywe tokeny pojawiły się w obiegu jeszcze przed oficjalnym startem prawdziwych produktów. Oszuści nie musieli nawet obiecywać wysokich zysków – wystarczyło, że wykorzystali dobrze znane nazwy instytucji finansowych, aby zdobyć zaufanie potencjalnych ofiar.

Dlaczego ten schemat jest tak niebezpieczny?

Tradycyjne oszustwa kryptowalutowe często opierają się na presji psychologicznej: obietnicach szybkiego wzbogacenia się, sztucznym poczuciu pilności czy stopniowym osłabianiu krytycznego myślenia ofiar. Tymczasem oszustwo oparte na fałszywych stablecoinach z nazwami znanych banków działa zupełnie inaczej.

Konsumenci, którzy od lat ufają markom takim jak HSBC, automatycznie uznają fałszywe tokeny za wiarygodne. Nie muszą nawet sprawdzać ich pochodzenia – instytucjonalna reputacja robi za nich pracę. To sprawia, że ten rodzaj oszustwa jest znacznie trudniejszy do wykrycia i może dotknąć nawet doświadczonych inwestorów.

Jak się chronić przed takimi oszustwami?

  • Zawsze weryfikuj źródło informacji – sprawdzaj, czy dany stablecoin został oficjalnie zatwierdzony przez odpowiedni organ regulacyjny.
  • Unikaj tokenów bez jasnej dokumentacji – jeśli nie ma przejrzystych informacji na temat rezerw, emitenta czy mechanizmu zabezpieczeń, traktuj to jako czerwoną flagę.
  • Korzystaj tylko z zaufanych platform – transakcje przeprowadzaj wyłącznie przez oficjalne aplikacje bankowe lub platformy z odpowiednimi licencjami.
  • Bądź sceptyczny wobec „zbyt dobrych, by były prawdziwe” – nawet jeśli oferta wydaje się wiarygodna, zawsze przeprowadź dodatkowe badania.

„Ten przypadek pokazuje, jak niebezpieczne mogą być oszustwa wykorzystujące zaufanie do znanych marek. Konsumenci muszą być czujni, nawet jeśli oferta wydaje się pochodzić od renomowanej instytucji.” – ekspert ds. regulacji finansowych

Hongkoński Urząd Monetarny apeluje do mieszkańców, aby przed zakupem jakichkolwiek stablecoinów sprawdzali ich status w oficjalnych rejestrach. Tylko w ten sposób można uniknąć pułapek nowej fali oszustw kryptowalutowych.

Źródło: CryptoSlate