Od czasu przejęcia Twittera przez Elona Muska w 2022 roku, wielu celebrytów opuściło platformę. Jednak Henry Winkler, znany m.in. z roli Fonziego w kultowym serialu Happy Days, pozostaje jednym z nielicznych, którzy nadal aktywnie korzystają z serwisu. Podczas niedawnego występu w programie Late Night with Seth Meyers, Winkler przyznał, że wciąż ceni „dobrą stronę” Twittera.
Gospodarz programu, Seth Meyers, nawiązał do niedawnej interakcji Winklera z fanem na Twitterze. Użytkownik żartobliwie zapytał aktora, czy również czekał na kultową scenę, w której Fonzi skacze przez rekina. Winkler odpowiedział:
„Wiecie co? Ja nadal lubię dobrą stronę Twittera. Ja ją wciąż lubię. Nazywam ją Twitterem.”
Meyers zgodził się z nim, podkreślając, że przed przejęciem przez Muska platforma była „naprawdę fajnym sposobem na interakcję z ludźmi”. Winkler dodał, że nauczył się także radzić sobie z mniej przyjemnymi aspektami Twittera.
„Ostatnio wielu ludzi pisze do mnie, żeby mnie obrazić. Sprawdzam ich profile i okazuje się, że mają po cztery obserwujących. To boty!” – wyjaśnił aktor.
Ironia polega na tym, że Musk obiecywał walkę z botami na Twitterze, jednak badania wykazały, że ich liczba wzrosła od czasu przejęcia platformy. Meyers, słysząc to, tylko się uśmiechnął i stwierdził, że nie warto przejmować się działaniami botów.
Pełny występ Henry’ego Winklera w programie Late Night with Seth Meyers można obejrzeć w materiale wideo powyżej.