Podczas niespodziewanego występu na otwarciu festiwalu Netflix Is a Joke w Hollywood Bowl, Jon Stewart skierował ostrą krytykę pod adresem Spencera Pratta, gwiazdy reality show, który kandydował na stanowisko burmistrza Los Angeles. Komik zwrócił się bezpośrednio do zebranego tłumu z prowokacyjnym pytaniem: „Czy to naprawdę najlepsze, co mamy?”
„Żyjemy w szalonym świecie… To jest pojebane, do cholery” – powiedział Stewart do publiczności, zanim na scenę wszedł headliner wieczoru, John Mulaney. Następnie nawiązał do medialnego wizerunku Pratta, którego znają głównie z udziału w programie „The Hills” – reality show o powierzchownych, bogatych mieszkańcach Los Angeles.
„Wszyscy pytają: Co on wie o Los Angeles? Przecież występował w programie o uprzywilejowanych, narcystycznych ludziach uzależnionych od plastycznych operacji. Jak niby ma wiedzieć, co tu robić? … Bez urazy” – dodał ze śmiechem Stewart, nawiązując do kontrowersyjnych pomysłów Pratta dotyczących polityki miejskiej.
Pratt, który w ostatnich tygodniach zyskał na popularności i awansował w sondażach z pozycji kandydatów-żartów do poważnych pretendentów, niedawno wziął udział w debacie kandydatów na burmistrza. Podczas niej nie przebierał w słowach, atakując swoją przeciwniczkę, radną Nithyę Raman, za jej podejście do problemu bezdomności.
„Nieważne, ile łóżek im zapewnisz, oni są na supermetamfetaminie. Są na fentanylu” – stwierdził Pratt, powołując się na statystyki DEA, według których 90% problemu bezdomności w mieście ma związek z uzależnieniem od narkotyków. „Jej plan leczenia najpierw? Pojadę jutro z nią pod autostradę Harbor i znajdziemy tych, których zamierza leczyć. Ona dostanie nóż w plecy” – dodał prowokacyjnie.
Mike Bonin, dyrektor wykonawczy Pat Brown Institute for Public Affairs, przyznał w rozmowie z TheWrap, że Pratt zaskoczył pozytywnie podczas debaty: „Obawiano się, że gwiazda reality show będzie zachowywać się nieodpowiedzialnie, przerywać, ale on wypowiedział się poważnie, z pasją i nawet z humorem”.
Pratt ogłosił swoją kandydaturę na burmistrza w rocznicę pożarów w Palisades, zapowiadając walkę z korupcją w lokalnej polityce. „Wyeliminujemy system. Wejdziemy w każdy mroczny zakątek polityki Los Angeles i oczyszczymy miasto naszym światłem” – mówił do wiwatującego tłumu.
Gwiazda reality show zaskarżyła także miasto Los Angeles wraz z 20 innymi osobami, oskarżając władze o niewłaściwe reagowanie na pożary i ich skutki. W pozwie napisano: „Na podstawie dostępnych informacji, pożar w Palisades był nieuniknioną konsekwencją planowanego i zbudowanego systemu zaopatrzenia w wodę dla rejonów Pacific Palisades. System zawiódł, a jego awaria była główną przyczyną strat poniesionych przez powództwa.”
Artykuł powstał przy współpracy z Benjaminem Lindsayiem.