Niemiecki tuner Mansory zaprezentował podczas Top Marques Monaco swoją najnowszą kreację opartą na Rolls-Royce'u Cullinan – model Black Badge Emperor Signature. Ta masywna konstrukcja, łącząca luksus z ekstrawagancją, stanowi kolejny dowód na to, że klasyczne piękno brytyjskiego SUV-a może zostać całkowicie przebudowane.

Wygląd zewnętrzny: agresja i dominacja czerni

Zmiany wizualne rozpoczęły się od zupełnie nowej przedniej części nadwozia. Mansory zastosował unikalny zderzak, czarne wloty powietrza oraz wydłużone światła do jazdy dziennej LED. Całości dopełniają szerokie nadkola, nowa maska i nietypowe pionowe spoilery umieszczone na panelach bocznych oraz za drzwiami tylnymi.

Tylna część nadwozia również przeszła gruntowną metamorfozę. Znajdziemy tu duży spoiler dachowy, niewielki dyfuzor oraz agresywnie wyprofilowany wlot powietrza. Włókno węglowe zdominowało większość elementów nadwozia, w tym maskę, nadkola, progi, spoiler i dyfuzor. To zupełne przeciwieństwo klasycznego, eleganckiego wizerunku Rolls-Royce'a.

Akcenty pomarańczowe wprowadzają odrobinę koloru do tej czarno-węglowej kompozycji. Charakterystyczna figurka Spirit of Ecstasy w ciemnym odcieniu pomarańczy, paski boczne, oznaczenia oraz wkładki aerodynamiczne na kołach dopełniają ekstrawagancki wygląd.

Wnętrze: czarna elegancja z nutą ekstrawagancji

Wnętrze modelu Black Badge Emperor Signature utrzymane jest w tonacji czarnego Alcantary z pomarańczowymi szwami i obwódkami. Włókno węglowe pojawia się praktycznie wszędzie – na konsoli środkowej, panelach drzwiowych, kierownicy i innych elementach wyposażenia. Każdy detal podkreśla, że ten samochód nie jest typowym Rolls-Royce'em.

Czy to jeszcze Rolls-Royce?

Mansory od lat specjalizuje się w modyfikacjach luksusowych samochodów, często przekraczając granice dobrego smaku. Tym razem niemiecki tuner postanowił stworzyć wersję Cullinana, która zrywa z klasycznym wizerunkiem marki. Czy to sukces, czy porażka estetyczna? To zależy od indywidualnych preferencji.

Jedno jest pewne – Black Badge Emperor Signature to samochód dla osób, które nie boją się wyróżniać i nie szukają subtelności. Czy taka koncepcja przypadnie do gustu miłośnikom Rolls-Royce'a? Czas pokaże, jak rynek zareaguje na tę niecodzienną propozycję.

Źródło: CarScoops