Pittsburgh Steelers nie ukrywają, że decyzja o wyborze w trzeciej rundzie byłego rozgrywającego Penn State, Drew Allara, nie wpłynie na ostateczną decyzję dotyczącą Aarona Rodgersa. Jednak pytanie o przyszłość Allara, Masona Rudolpha i nowo pozyskanego Willa Howarda wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

„To są pytania, odpowiedzi i hipotezy, które nie zmienią tego, co już powiedziałem”, powiedział trener Mike McCarthy podczas sobotniej konferencji prasowej, cytowany przez Brooke Pryor z ESPN. „Będę trenował każdego rozgrywającego w tym zespole z pełnym zaangażowaniem. Mam odpowiednie doświadczenie i wiedzę, aby pomóc każdemu z nich. Chcemy rozwijać ten zespół, a nie polegać tylko na jednym zawodniku”.

Jeśli Rodgers wróci do gry, jeden z pozostałych rozgrywających prawdopodobnie opuści drużynę. Najbardziej zagrożony wydaje się Will Howard, który został wybrany w szóstej rundzie w 2025 roku. Rudolph, posiadający większe doświadczenie, miałby większe szanse na utrzymanie się w składzie.

Mimo to sztab szkoleniowy pozytywnie ocenia Howarda. „Byłem bardzo pod wrażeniem jego występów podczas dobrowolnych treningów minicampu”, przyznał McCarthy. „Wiem, że jest dobrym atletą, ale wymaga to odpowiedniego reżimu treningowego. Będziemy się go trzymać”.

McCarthy nie ukrywa również entuzjazmu dla Allara. „Pierwsze wrażenie jest ważne. Miałem okazję obserwować go podczas meczu oraz na Combine. Podoba mi się wszystko, co o nim wiem”, powiedział trener. „Jest młody, ma ogromny potencjał rozwojowy i potrafi rzucać piłką na najwyższym poziomie. To świetny punkt wyjścia”.

Na razie największą niewiadomą pozostaje powrót Rodgersa. Jeśli do niego dojdzie, losy pozostałych rozgrywających będą jeszcze bardziej niepewne.