Meryl Streep, trzykrotna laureatka Oscara, nie tylko błyszczała na planie kultowego filmu „Diabeł ubiera się u Prady”, ale także doskonale negocjowała warunki współpracy. Aktorka ujawniła, że przed przyjęciem roli zażądała podwojenia pierwotnej oferty płacowej – i otrzymała zgodę.

Podczas promocji długo oczekiwanego sequela w programie „Today”, Streep wyjawiła, że od samego początku wiedziała, iż film odniesie sukces, dlatego standardowa oferta nie była dla niej satysfakcjonująca.

„Przeczytałam scenariusz – był świetny. Odebrali telefon i złożyli ofertę. Odpowiedziałam: ‘Nie, nie zrobię tego’. Wiedziałam, że to będzie hit, i chciałam sprawdzić, czy uda mi się podwoić moje żądania… A oni natychmiast przystali. Pomyślałam: Mam 50–60 lat – tyle zajęło mi zrozumienie, że mogę tak postąpić! Czuli, że mnie potrzebują. Byłam gotowa na emeryturę. To była lekcja.”

W sequelu, zatytułowanym „The Devil Wears Prada 2”, Streep ponownie wciela się w rolę Mirandy Priestly – bezwzględnej szefowej redakcji magazynu „Runway”. Według relacji Emily Blunt i Stanleya Tucciego, tym razem aktorka była mniej „metodyczna” w podejściu do postaci, co pozwoliło jej spędzać więcej czasu z kolegami z planu.

Tucci żartobliwie wspomniał, że Streep „czasami” dołączała do jego słynnych godzin z martini podczas kręcenia sequela.

„Mieliśmy kilka takich spotkań z Meryl, tak!” – dodała Blunt. – „Na pierwszym filmie była bardziej metodyczna. Na tym chyba się znudziła. Myślę, że zbyt dobrze nas znała.”

Sama Streep przyznała, że jej decyzja o wcieleniu się w rolę metodą aktorską w pierwszej części była błędem, który utrudniał jej czerpanie radości z pracy. W wywiadzie dla Entertainment Weekly z 2021 roku, dotyczącym 15. rocznicy premiery, wyznała, że trzymanie kolegów z planu na dystans było „okropne”.

„Byłam nieszczęśliwa w moim przyczepie. Słyszałam, jak się śmieją i bawią. Byłam taka przygnębiona! Powiedziałam sobie: ‘No cóż, to cena, którą płaci się za bycie szefową!’ To była ostatnia próba metody aktorskiej!”

Sequel „The Devil Wears Prada 2” trafi do kin 1 maja 2024 roku.

Źródło: The Wrap