Prezydent Donald Trump zażądał od koncernu Disney, będącego właścicielem stacji ABC, zwolnienia prowadzącego Jimmy’ego Kimmela. Żądanie zostało sformułowane po jego niedawnym wystąpieniu podczas niedzielnego skeczu, w którym porównał Melanię Trump do „wdowy oczekującej dziecka”.
Wypowiedź Kimmela padła zaledwie kilka dni przed nieudanym zamachem na prezydenta Trumpa podczas Wieczoru Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie. Podczas incydentu prezydent wraz z małżonką byli ewakuowani z sali balowej, w której odbywało się wydarzenie.
Trump, który od miesięcy jest obiektem spekulacji dotyczących swojego stanu zdrowia, uznał komentarz Kimmela za bezpośrednie zagrożenie. W odpowiedzi na krytykę ze strony prezydenta, Kimmel przeprosił, jednak Trump nadal domaga się jego zwolnienia, określając jego zachowanie jako „ohydne i nieodpowiedzialne”.
Tło wydarzeń:
- Skecz Kimmela wyemitowano na kilka dni przed nieudanym zamachem na prezydenta Trumpa.
- Podczas Wieczoru Korespondentów Białego Domu doszło do strzelaniny, w wyniku której nikomu nie zadano poważnych obrażeń.
- Prezydent i pierwsza dama byli ewakuowani z sali w trakcie incydentu.
Komentarz Kimmela spotkał się z szerokim odzewem w mediach społecznościowych, gdzie część użytkowników uznała go za nieodpowiedni, podczas gdy inni bronili wolności słowa prowadzącego.