Podczas sobotniej strzelaniny podczas dorocznej kolacji Białego Domu, która gromadzi najważniejszych polityków USA, prowadzące program "The View" zastanawiały się w poniedziałek, czy ten incydent może wreszcie doprowadzić do reformy prawa broni. Uczestnicy wydarzenia mieli okazję osobiście doświadczyć strachu, który od lat towarzyszy amerykańskim uczniom w szkołach.
Temat ten zdominował dyskusję w programie, podczas której prowadzące jednogłośnie potępiły przemoc polityczną wobec każdej osoby. Jednocześnie podkreśliły, że Służba Secret Service działała wzorowo, jednak jedna z prowadzących, Sunny Hostin, wyraziła ubolewanie, że napastnik zdołał dotrzeć tak daleko z bronią.
Największe emocje wywołała jednak Ana Navarro, która zastanawiała się, jakie będą następstwa incydentu, biorąc pod uwagę, kto uczestniczył w kolacji. „W tym pomieszczeniu znajdowali się jedni z najważniejszych przywódców politycznych w kraju. Teraz oni sami doświadczyli strachu, który od lat towarzyszy naszym dzieciom w szkołach”, powiedziała.
„Teraz wiedzą, jak to jest musieć schować się pod stołem, tak jak robią to uczniowie”, dodała.
Navarro zwróciła również uwagę na wrażliwość USA na masowe strzelaniny, przypominając, że przemoc z użyciem broni dotyka różne miejsca w kraju. Podkreśliła, że reformy powinny zostać wprowadzone już po masakrze w Sandy Hook, ale być może dopiero teraz, gdy politycy sami doświadczyli strachu, podejmą realne działania.
To nie pierwszy raz, kiedy politycy doświadczają zagrożenia związanego z przemocą z użyciem broni. Po sobotnim incydencie prezydent USA opublikował wpis na Truth Social, w którym stwierdził, że atak podczas kolacji uświadomił mu potrzebę zabezpieczenia sali balowej w Białym Domu.