Rządy, korporacje i fundacje przeznaczają bezprecedensowe środki na badania nad mózgiem. Ich celem jest zmniejszenie obciążenia chorobami neurologicznymi oraz wydłużenie okresu życia w dobrej kondycji umysłowej. W pełni popieramy ten ruch, który dąży do tego, by „zdrowie mózgu” stało się priorytetem, podobnie jak w przypadku profilaktyki chorób nowotworowych czy sercowo-naczyniowych. Wczesne wykrywanie i prewencja mają zapobiegać nieodwracalnym uszkodzeniom.

Mimo rosnącego zainteresowania tym zagadnieniem, pojawia się poważny problem: choroby psychiczne są traktowane jako kwestia drugorzędna, a nie integralna część zdrowia mózgu. Takie podejście jest zarówno błędem naukowym, jak i strategicznym.

Podział na choroby neurologiczne i psychiczne jest sztuczny i szkodliwy. Zdrowie mózgu powinno obejmować wszystkie jego aspekty, łącznie z funkcjonowaniem psychicznym.

Eksperci podkreślają, że ignorowanie chorób psychicznych w strategiach dotyczących zdrowia mózgu prowadzi do niepełnego zrozumienia problemu. Depresja, schizofrenia czy zaburzenia lękowe wpływają na strukturę i funkcjonowanie mózgu w taki sam sposób, jak choroby neurodegeneracyjne. Pomijanie ich w badaniach i polityce zdrowotnej oznacza brak kompleksowego podejścia do problemu.

Naukowcy apelują o zmianę podejścia i włączenie chorób psychicznych do głównego nurtu badań nad zdrowiem mózgu. Tylko wówczas możliwe będzie opracowanie skutecznych strategii prewencyjnych i terapeutycznych, które będą obejmować wszystkie aspekty funkcjonowania mózgu.

Źródło: STAT News