Waszyngton — Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wstrzymał w czwartek obowiązywanie ograniczeń wprowadzonych przez niższe instancje sądowe dotyczących mifepristonu, leku stosowanego w najczęściej wybieranej metodzie aborcji farmakologicznej. Decyzja zapadła w trakcie trwania postępowania sądowego, co oznacza, że kobiety nadal będą miały dostęp do leku bez konieczności wizyty u lekarza w gabinecie.
Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego, mifepriston będzie mógł być nadal wydawany w aptekach oraz wysyłany pocztą. To rozwiązanie ma obowiązywać co najmniej do przyszłego roku, kiedy to sprawa może zostać ostatecznie rozstrzygnięta, również w przypadku ewentualnego odwołania do najwyższego organu sądowniczego.
Decyzja Sądu Najwyższego jest odpowiedzią na wcześniejsze restrykcje wprowadzone przez federalny sąd apelacyjny w Teksasie, który w kwietniu ubiegłego roku ograniczył dostęp do mifepristonu, uznając, że lek nie został odpowiednio zatwierdzony przez FDA. Sąd apelacyjny zaproponował przywrócenie wymogu wizyty u lekarza w celu otrzymania leku oraz zakazał wysyłki tabletek pocztą. Orzeczenie to zostało jednak zawieszone przez Sąd Najwyższy, co pozwoliło na utrzymanie dotychczasowego dostępu do leku.
Mifepriston, stosowany łącznie z drugim lekiem – mizoprostolem, jest częścią dwuskładnikowego schematu stosowanego w ponad połowie wszystkich aborcji farmakologicznych w Stanach Zjednoczonych. Jego dostępność była kluczowym punktem sporu w toczącym się procesie sądowym, który dotyczy zarówno kwestii medycznych, jak i prawnych związanych z regulacją aborcji w kraju.