BLOOMINGTON, INDIANA — Fernando Mendoza, rozgrywający Indiana Hoosiers, wkrótce zakończy swoją niezwykłą podróż, stając się najprawdopodobniej pierwszym wyborem w drafcie NFL 2026. Nowy nabytek Las Vegas Raiders, który w ubiegłym roku zdobył Heisman Trophy, podzielił się swoimi refleksjami na temat wiary, rodziny i drogi do sukcesu.

W poniedziałek rano, tuż przed rozpoczęciem procesu draftowego, Mendoza spotkał się z dziennikarzami SB Nation. „Nie mogłoby być inaczej” – powiedział z uśmiechem podczas wideorozmowy. Nasza rozmowa rozpoczęła się od spojrzenia wstecz.

„Ostatni rok był dla mnie błogosławieństwem” – zaczął Mendoza. „Kiedy zdecydowałem się przenieść z Kalifornii do Indiany, nie byłem pewien, jakie będą rezultaty. Moi rodzice pomogli mi jednak skupić się na teraźniejszości, aby jak najlepiej służyć drużynie i realizować swoje cele. Miałem wspaniałych kolegów z zespołu oraz świetnych trenerów, co pozwoliło nam wygrać mistrzostwo Big Ten, mistrzostwo narodowe i zdobyć Heisman Trophy. To było niesamowite.”

Proces draftowy w NFL Mendoza opisuje jako „najdłuższą i najdziwniejszą rozmowę kwalifikacyjną na świecie”. Zapytałem go, jak ten proces wyglądał z jego perspektywy. Jego odpowiedź była zaskakująca.

„Proces draftowy był wyczerpujący, ale jednocześnie zaszczytny” – powiedział. „Cieszyłem się z każdej próby, testu i pytania, niezależnie od tego, czy odbywało się to przez Zoom, podczas Combine, czy podczas formalnych rozmów. Przygotowywałem się jak do największej rozmowy kwalifikacyjnej w życiu – fizycznie, psychicznie i emocjonalnie. To było błogosławieństwo, choć wymagające. Cieszę się, że mogłem poznać siebie lepiej i pokazać, kim naprawdę jestem. Trudno oszukać przez kilka miesięcy, zwłaszcza gdy wszyscy analizują twoje występy i szukają prawdziwej twarzy.”

Mendoza wyróżnia się nie tylko jako lider, ale także jako osoba o niezwykłej twardości charakteru. Wystarczy przypomnieć jego występ w finale mistrzostw Big Ten, gdzie po ciężkim uderzeniu w meczu z Ohio State szybko wrócił na boisko, przyczyniając się do zwycięstwa drużyny. Podobnie było w emocjonującym meczu z Penn State oraz w decydującym czwartym podejściu przeciwko Miami, gdzie zdobył przyłożenie w kluczowym momencie.

Źródło: SB Nation