Premiera Final Fantasy VII Rebirth na Nintendo Switch 2 okazała się zaskoczeniem dla wielu graczy, zwłaszcza tych, którzy mieli okazję przetestować grę na przenośnych komputerach gamingowych. Jednak pierwsze godziny spędzone z drugą częścią trylogii mogą okazać się jeszcze bardziej imponujące. Nowa odsłona to znacznie większa produkcja, obejmująca szerszy zakres czasu i różnorodnych środowisk.

Pierwsze wrażenia z FFVII Rebirth na Switch 2

Testowałem grę zarówno na Lenovo Legion Go, jak i bezpośrednio na konsoli Nintendo. Podczas gdy na urządzeniu mobilnym wymagało to kilku dostosowań ustawień, aby osiągnąć optymalną jakość, demo dostępne w Nintendo eShop prezentuje się wyjątkowo dobrze. Już na starcie widać, że Switch 2 radzi sobie z grą lepiej niż można było się spodziewać.

Początek przygody: ucieczka przed Shinrą

Demo rozpoczyna się krótką sceną kinową, w której Cloud i Avalanche uciekają przed siłami Shinry, podczas gdy miasto pogrąża się w chaosie. Następnie akcja przenosi się do Kalm, gdzie Cloud opowiada towarzyszom o swoim spotkaniu z Sephirothem i misji, która doprowadziła do katastrofy. To właśnie w tym momencie zdałem sobie sprawę, że wersja na Switch 2 może działać lepiej niż wersja na przenośnych komputerach gamingowych.

Jakość graficzna: ostrzejsze tekstury i czytelny tekst

Pierwsze sekundy rozgrywki ujawniają, jak dobrze prezentuje się FFVII Rebirth na Switch 2. Sceny kinowe są ostre i szczegółowe, modele postaci wyglądają naturalnie, a tekstury są wyraźne. Największym zaskoczeniem okazał się jednak rozmiar czcionki – w przeciwieństwie do obaw, tekst w interfejsie użytkownika jest czytelny nawet w trybie przenośnym.

Podczas walki czcionka w UI wygląda doskonale, a opcje ustawień, takie jak HDR i oświetlenie, działają płynnie. Wszystko jest dobrze widoczne, a domyślne ustawienia oświetlenia sprawdzają się już na wczesnym etapie rozgrywki. Nie trzeba było dostrajać żadnych parametrów, aby cieszyć się wysoką jakością obrazu.

Czy FFVII Rebirth wygląda lepiej niż Remake?

Choć na tym etapie trudno jeszcze ostateczne wnioski, pierwsze wrażenia sugerują, że wersja na Switch 2 może przewyższać Remake pod względem technicznym. Podczas testów korzystałem wyłącznie z trybu przenośnego, ale nawet w tej formie gra prezentuje się imponująco. Wszystko wskazuje na to, że Nintendo Switch 2 poradzi sobie z tą produkcją znakomicie, oferując zarówno wysoką jakość wizualną, jak i płynną rozgrywkę.

Podsumowanie: co wyróżnia FFVII Rebirth na Switch 2?

  • Wyższa jakość graficzna – ostrzejsze tekstury, lepsze modele postaci i czytelny tekst.
  • Płynna rozgrywka – brak konieczności dostrajania ustawień, aby cieszyć się optymalną wydajnością.
  • Lepsza optymalizacja – wersja na Switch 2 może przewyższać Remake pod względem technicznym.
  • Wygoda użytkowania – czytelny interfejs nawet w trybie przenośnym.

Jeśli pierwsze wrażenia z FFVII Rebirth na Nintendo Switch 2 są jakimkolwiek wskaźnikiem, to pełna premiera może okazać się prawdziwym hitem pod względem technicznym. Czy to koniec obaw o wydajność na konsolach hybrydowych? Wydaje się, że tak.

Źródło: Siliconera