Handawirus na pokładzie – traderzy liczą na „supercykl memecoinów”

Na rynku kryptowalut pojawiła się niecodzienna nadzieja: traderzy memecoinów modlą się o wybuch globalnej pandemii. Powodem jest niedawne wykrycie handawirusa na statku wycieczkowym płynącym z Argentyny. Według użytkownika X @jeetassassin, który promuje tokeny na giełdzie Moonshot działającej na blockchainie Solana, wirus może zapoczątkować „supercykl memecoinów”. Niedługo później giełda zweryfikowała token HANTA, stworzony na platformie Pump Fun, którego logo przedstawia AI-generowany obraz wirusa i szczura.

W sieci pojawił się nawet specjalny serwis do śledzenia ognisk handawirusahttps://t.co/FXrUrChW5L.

„Wszystko się zatrzyma, a my wejdziemy w supercykl”

Reakcje na media społecznościowe są mieszane. Niektórzy użytkownicy X wyrażają otwartą nadzieję, że epidemia handawirusa doprowadzi do globalnego lockdownu, co miałoby zwielokrotnić wartość ich inwestycji w memecoiny. Jeden z traderów napisał:

„Traderzy memecoinów chcą, żeby świat pogrążył się w globalnej pandemii, aby ich 500-dolarowa inwestycja w tokeny związane z handawirusem wzrosła stukrotnie.”

Inny użytkownik, posiadający odznakę powiązaną z Pump Fun, zadał prowokacyjne pytanie:

„A co jeśli handawirus zatrzyma wszystko i wejdziemy w supercykl memecoinów?”

WHO uspokaja: to nie COVID-19

Nadzieje traderów na pandemię mogą jednak okazać się płonne. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), handawirus – przenoszony przez gryzonie – nie rozprzestrzenia się tak łatwo jak wirusy oddechowe. Dr Maria van Kerkhove, epidemiolog chorób zakaźnych WHO, podkreśliła podczas konferencji prasowej:

„To nie jest COVID-19, nie jest to grypa. Rozprzestrzenia się zupełnie inaczej.”

Do tej pory na statku wykryto pięć zakażeń wirusem Andes hantavirus, podejrzewa się kolejne trzy przypadki, a trzy osoby zmarły. Osoby podejrzane o zakażenie są izolowane. WHO zaznacza, że ryzyko dla ogółu społeczeństwa pozostaje niskie.

Handawirus vs. COVID-19 – dlaczego traderzy liczą na pandemię?

Podczas pandemii COVID-19 w 2020 roku rynek kryptowalut przeżył gwałtowny wzrost aktywności, zwany „DeFi Summer”. Teraz część analityków, w tym Alex Svanevik, CEO Nansena, sugeruje, że handawirus mógłby zapoczątkować „agent summer” – nową falę wzrostu zainteresowania zdecentralizowanymi finansami i memecoinami.

Traderzy przyznają otwarcie, że ich motywacją są nie tyle względy zdrowotne, co nadzieja na wzrost wolumenu handlu. Jeden z użytkowników stwierdził:

„Jeśli pandemia to coś, co przywróci zmienność na rynku, to niech się dzieje.”

Inny dodał, choć z pewną dozą ironii:

„Nie chcę kolejnego lockdownu, ale jeśli handawirus rozprzestrzeni się na poziomie COVID-19, wolumen w krypto prawdopodobnie poszybuje w górę.”

Handawirus – co to właściwie jest?

Handawirusy to grupa wirusów przenoszonych głównie przez gryzonie, takich jak szczury czy myszy. Najczęściej rozprzestrzeniają się poprzez kontakt z odchodami lub moczem zakażonych zwierząt. Wirus Andes hantavirus, wykryty na statku, należy do grupy wirusów powodujących zespół płucny HPS (Hantavirus Pulmonary Syndrome), który może prowadzić do ciężkiej niewydolności oddechowej.

Do zakażenia człowieka dochodzi głównie poprzez wdychanie aerozolu zanieczyszczonego wirusem, rzadziej przez ugryzienie. Nie dochodzi do przenoszenia się między ludźmi, co wyklucza scenariusz masowej pandemii na wzór COVID-19.

Czy handawirus uratuje memecoiny?

Choć traderzy memecoinów liczą na scenariusz pandemii, eksperci podkreślają, że handawirus nie stanowi realnego zagrożenia dla globalnej gospodarki. Mimo to, spekulacje na rynku kryptowalut trwają, a tokeny powiązane z wirusem zyskują na popularności.

Czy to kolejna bańka spekulacyjna, czy początek nowej ery dla memecoinów? Czas pokaże, czy traderzy trafili w dziesiątkę – lub czy rynek ponownie zweryfikuje ich oczekiwania.

Źródło: Protos