Wydarzeniem, które zainspirowało do głębokiej analizy amerykańskiej demokracji, była rozmowa prowadzona 13 maja w programie Right Now With Perry Bacon. W dyskusji udział wzięli dwaj uznani politolodzy: Lee Drutman z New America Foundation oraz Mark Copelovitch z Uniwersytetu Wisconsin.

System prezydencki: korzenie problemów

Goście programu skupili się na fundamentalnych wadach systemu prezydenckiego, który – jak podkreślali – staje się coraz bardziej problematyczny w kontekście amerykańskiej demokracji. Choć wiele osób utożsamia te trudności z postacią Donalda Trumpa, eksperci zwrócili uwagę, że problem ma znacznie głębsze korzenie.

Mark Copelovitch, specjalizujący się w międzynarodowej ekonomii politycznej, nawiązał do klasycznej pracy politologa Juana Linza pt. Niebezpieczeństwa prezydenckiej formy rządów. Według Linza, system prezydencki charakteryzuje się dwoma kluczowymi problemami:

  • Trudności w pociągnięciu prezydenta do odpowiedzialności – w przeciwieństwie do systemów parlamentarnych, gdzie premiera można odwołać stosunkowo szybko poprzez wotum nieufności, w USA proces impeachmentu jest długi, skomplikowany i obarczony politycznymi podziałami.
  • Podwójna legitymizacja władzy – prezydent i Kongres są wybierani osobno, co prowadzi do sytuacji, w których obie instytucje roszczą sobie prawo do reprezentowania woli narodu, co utrudnia efektywne podejmowanie decyzji.

Parlamentaryzm jako alternatywa?

Copelovitch zwrócił uwagę na przykład Wielkiej Brytanii, gdzie system parlamentarny pozwala na szybkie reagowanie na kryzysy polityczne. W przypadku utraty zaufania do premiera, parlament może przeprowadzić wotum nieufności, co prowadzi do nowych wyborów lub wyboru nowego szefa rządu – proces ten jest znacznie bardziej elastyczny niż procedury impeachmentu w USA.

Lee Drutman, ekspert od reform politycznych, dodał, że system prezydencki sprzyja polaryzacji, gdyż prezydent staje się centralną postacią polityczną, a partie koncentrują się na jego osobie, zamiast na programach i ideologiach. W efekcie, każda kampania wyborcza staje się walką o władzę, a nie debatą nad kierunkiem rozwoju państwa.

Czy USA powinny rozważyć zmianę systemu?

Choć pomysł wprowadzenia systemu parlamentarnego w USA wydaje się radykalny, Drutman i Copelovitch wskazali na potencjalne korzyści takiej zmiany. Wśród nich wymienili:

  • Szybsze reagowanie na kryzysy polityczne i gospodarcze.
  • Redukcję polaryzacji poprzez odejście od personalizacji władzy.
  • Większą stabilność rządów dzięki możliwości odwoływania premierów bez konieczności przeprowadzania długotrwałych procedur sądowych.

„System prezydencki w USA jest jak samochód bez hamulców – działa, dopóki nie wydarzy się coś nieoczekiwanego. Kiedy pojawia się kryzys, okazuje się, że nie mamy skutecznych mechanizmów, aby go rozwiązać.”
Mark Copelovitch

Wyzwania reformy systemowej

Pomimo wskazanych problemów, eksperci podkreślili, że zmiana systemu rządów w USA byłaby niezwykle trudna. Konstytucja amerykańska, która ustanawia system prezydencki, jest jednym z najtrudniejszych do zmiany dokumentów w świecie demokratycznym. Każda reforma wymagałaby szerokiego konsensusu politycznego, którego obecnie brakuje.

Drutman zwrócił uwagę, że nawet drobne zmiany, takie jak wprowadzenie proporcjonalnej reprezentacji w wyborach do Kongresu, mogłyby znacząco zmniejszyć polaryzację i ułatwić współpracę między partiami. Takie reformy byłyby jednak postrzegane jako zagrożenie przez partie dominujące, które czerpią korzyści z obecnego systemu.

Podsumowanie: Czy demokracja amerykańska potrzebuje rewolucji?

Dyskusja Lee Drutmana i Marka Copelovitcha unaoczniła, że problemy amerykańskiej demokracji wykraczają poza bieżące wydarzenia polityczne. System prezydencki, choć uważany za fundament amerykańskiej tożsamości, staje się coraz bardziej nieefektywny w obliczu współczesnych wyzwań.

Eksperci nie proponują jednak rewolucji, a jedynie głęboką refleksję nad tym, jakie mechanizmy mogłyby przywrócić równowagę i efektywność rządów. Czy w 2029 roku Ameryka zdecyduje się na taką zmianę? Na razie pozostaje to pytaniem otwartym.