Właściciele psów prędzej czy później dochodzą do jednego wniosku: sierść z futra psa jest niezwykle trudna do usunięcia z dywaników samochodowych. Nawet wielokrotne odkurzanie nie zawsze przynosi oczekiwane efekty. Dzieje się tak, ponieważ sierść psa jest często kręcona lub ma haczykowaty kształt, który dosłownie wplata się w włókna tapicerki. Nawet mocny odkurzacz może mieć problem z jej całkowitym usunięciem.
Potrzebne jest mechaniczne oddzielenie włosa od materiału – i właśnie w tym celu powstał Grubbie Edge Pet Hair Removal Tool od firmy Chemical Guys. Wcześniej wielu użytkowników stosowało stare linijki drewniane lub po prostu palce, by „wygarniać” sierść podczas odkurzania. Metoda ta działa, ale jest żmudna, a efekt pozostawia wiele do życzenia.
Nowe narzędzie to niewielkie urządzenie wyposażone w paski z elastycznymi „pazurkami”, które skutecznie chwytają sierść bez uszkadzania tapicerki. Posiada ergonomiczną rączkę, a dzięki wielostronnym krawędziom czyszczącym można łatwo dotrzeć do zakamarków, do których trudno sięgnąć ręką. Sposób użycia jest prosty: wystarczy zebrać sierść wzdłuż włókien, jak podczas zamiatania podłogi, a następnie albo zebrać ją ręcznie, albo odessać odkurzaczem.
Jedyne ograniczenie Grubbie Edge to jego szerokość – nie nadaje się do wąskich szczelin między fotelami a progiem, gdzie często gromadzi się najwięcej sierści. Być może kolejna wersja będzie miała węższą końcówkę. Na razie w takich miejscach warto użyć końcówki odkurzacza do szczelin.
Podczas testu narzędzie sprawdziło się doskonale. Autor recenzji, Andrew P. Collins, użył go do czyszczenia wnętrza swojego BMW E46, które regularnie wypełnia się sierścią jego psa Bramble – pół australijskiego owczarka, pół golden retrievera. Sierść psa jest tak intensywna, że dosłownie „wylewa się” z niego przez większość roku. Narzędzie poradziło sobie z ogromną ilością włosów, a jego ergonomia i kształt ułatwiają użytkowanie. Rączka jest wygodna, a materiał na tyle miękki, że nie ma ryzyka uszkodzenia wnętrza samochodu.
Choć zdjęcia nie oddają w pełni efektu, narzędzie naprawdę działa. Gdyby nie było skuteczne, autor nie poświęciłby mu tyle uwagi w recenzji. Cena Grubbie Edge to około 15 dolarów, co czyni go niedrogim, a jednocześnie bardzo efektywnym rozwiązaniem dla każdego właściciela psa.