Nowy główny tytuł z serii Assassin’s Creed, rozwijany pod roboczą nazwą Hexe, przechodzi za kulisami poważne zmiany. Według doniesień Insider Gaming oraz Toma Hendersona, produkcja ma zostać znacznie „odczarowana” – Ubisoft dąży do uczynienia jej bardziej realistyczną, co spotyka się z mieszanymi reakcjami fanów.

Hexe miał pierwotnie nawiązywać do okresu polowań na czarownice w Świętym Cesarstwie Rzymskim. Jednak najnowsze decyzje twórców diametralnie zmieniają koncepcję gry. Zamiast magii i czarów, główna bohaterka ma teraz posługiwać się wiedzą naukową, np. umiejętnością wytwarzania bomb dymnych, które dla zwykłych obywateli będą wyglądać jak zniknięcie. Jak zauważają komentatorzy, to raczej magia sceniczna niż prawdziwa czarownica.

Jean Guesdon, nowy szef franczyzy, wprowadza szereg zmian mających na celu „uziemienie” klimatu gry. Jedną z nich jest usunięcie towarzyszącego bohaterce kota – zwierzę miało symbolizować magiczną esencję, lecz teraz uznano je za element zbyt fantastyczny. Według Hendersona, część zespołu developerskiego została przeniesiona do tzw. „zespołu międzyprojektowego”, co może wiązać się z ryzykiem zwolnień, jeśli w ciągu trzech miesięcy nie znajdzie się dla nich nowego zadania.

Pierwotnie premiera Hexe była planowana na czerwiec 2027 roku. Jednak ze względu na reorganizację zespołu i wprowadzane zmiany, data ta może zostać przesunięta na okres świąteczny 2026. Taką sugestię wysuwa Henderson, powołując się na nieoficjalne źródła.

Reakcje fanów na te zmiany są podzielone. Wielu z nich wyraża rozczarowanie, gdyż koncepcja gry osadzonej w realiach polowań na czarownice wydawała się obiecująca. Teraz, wraz z odejściem od magii na rzecz „naukowej iluzji”, część graczy zastanawia się, czy Hexe pozostanie jeszcze w kanonie serii Assassin’s Creed, znanej z takich elementów jak Animus czy Jabłko Edenu.

Źródło: Destructoid