Menadżer generalny Meta, Mark Zuckerberg, ogłosił wprowadzenie nowego trybu Incognito Chat dla asystenta AI firmy. Według niego jest to pierwszy poważny produkt AI, w którym żadne zapisy rozmów nie są przechowywane na serwerach.

Wiadomości wysyłane w trybie Incognito Chat nie są zapisywane w historii czatów użytkownika, podobnie jak w innych trybach incognito dostępnych w chatbotach. Jednak Meta podkreśla, że ich rozwiązanie wyróżnia szyfrowanie end-to-end, które uniemożliwia nawet firmie odczytanie treści konwersacji.

Zuckerberg wyjaśnił:

"Inne aplikacje wprowadziły tryby incognito, ale wciąż mogą widzieć pytania przychodzące i odpowiedzi wychodzące. Incognito Chat z Meta AI to prawdziwie prywatne rozwiązanie – nikt, nawet Meta, nie ma dostępu do twoich rozmów."

Jak działa Incognito Chat?

  • Brak zapisów na serwerach: Konwersacje nie są przechowywane ani analizowane przez Meta.
  • Szyfrowanie end-to-end: Treść wiadomości jest zaszyfrowana od nadawcy do odbiorcy, co uniemożliwia dostęp nawet pracownikom Meta.
  • Tryb tymczasowy: Można go włączyć i wyłączyć w zależności od potrzeb, podobnie jak standardowy tryb incognito w przeglądarce.

Meta niedawno usunęło szyfrowanie end-to-end z wiadomości na Instagramie, co spotkało się z krytyką ze strony użytkowników dbających o prywatność. Nowy produkt ma na celu zrekompensowanie tej decyzji i wzmocnienie zaufania do usług AI firmy.

Reakcje na nową funkcję

Eksperci ds. prywatności podkreślają, że Incognito Chat stanowi krok w dobrą stronę, jednak zwracają uwagę na brak szczegółów dotyczących przechowywania metadanych, takich jak godzina rozpoczęcia czatu czy długość trwania rozmowy. Meta nie ujawniło jeszcze, czy tego typu dane będą gromadzone.

Pomimo to, nowa funkcja spotkała się z pozytywnym odbiorem wśród użytkowników, którzy poszukują bardziej prywatnych rozwiązań w erze AI. Czy Incognito Chat stanie się standardem w branży? Czas pokaże, jakie będą jego realne implikacje dla rynku.

Źródło: The Verge