Netflix aktywnie uczestniczy w rywalizacji o prawa do transmisji meczów NFL, ale nie zamierza wykupić pakietu obejmującego cały sezon rozgrywek. Jak poinformował Ted Sarandos, dyrektor generalny platformy, firma koncentruje się na wydarzeniach specjalnych, a nie cotygodniowych meczach.
Podczas wywiadu dla Fox Business Sarandos podkreślił, że Netflix nie planuje składać ofert na pakiety obejmujące całe sezony sportowe, w tym ligi NFL. „Skupiamy się na wydarzeniach, które mają charakter wyjątkowy” – powiedział. „Nie ubiegamy się o pakiety obejmujące całe sezony, w tym NFL.”
Według informacji Sports Business Journal, NFL zaproponowało Netflixowi pakiet niedzielnych porannych meczów, które mogłyby być nadawane na globalnej platformie streamingu. Propozycja nie spotkała się jednak z zainteresowaniem ze strony firmy.
Mniejszy apetyt na NFL – konsekwencje dla rynku telewizyjnego
Brak zainteresowania Netflix pakietem na cały sezon ogranicza grono potencjalnych nabywców praw telewizyjnych do obecnych partnerów ligi, którzy posiadają pakiety tygodniowe: CBS, Fox, NBC, ABC/ESPN oraz Prime Video. To może mieć znaczenie w kontekście zbliżających się negocjacji kontraktów, które niektóre stacje mogą odłożyć do 2029 roku (w przypadku ABC/ESPN do 2030), zamiast płacić wyższe kwoty za kontrakty obejmujące cztery kolejne sezony.
Mimo to, na rynku pozostają inne podmioty, które mogłyby rozważyć wykupienie pakietu na cały sezon. Apple i YouTube teoretycznie mogłyby wziąć udział w przetargu, a Prime Video miałoby możliwość wykupienia nawet dwóch meczów tygodniowo.
Gra o wpływy w NFL: szachy, warcaby i gra w kurczaka
Decyzja Netflixu to kolejny ruch w złożonej rozgrywce między ligą a jej partnerami medialnymi. Sytuacja przypomina partię szachów, warcabów i „gry w kurczaka”, w której każda ze stron stara się maksymalizować swoje korzyści. Fox, jeden z głównych nadawców, podejmuje działania mające na celu utrzymanie status quo, m.in. poprzez naciski polityczne.
Tymczasem Netflix, choć zwiększa swoją obecność w NFL, pozostaje przy strategii selektywnego angażowania się w transmisje, co może wpłynąć na przyszłe ustalenia dotyczące praw telewizyjnych w lidze.