Globalny niedobór pamięci RAM, który już teraz podnosi ceny smartfonów, konsol do gier i innych urządzeń elektronicznych, może się pogłębić w 2025 roku. Taką prognozę przedstawił podczas konferencji dotyczącej wyników finansowych koncern Samsung, cytowany przez Reutersa.
Według szacunków Samsunga, popyt na układy pamięci DRAM i NAND napędzany jest głównie przez rosnące zapotrzebowanie centrów danych wykorzystujących sztuczną inteligencję. W rezultacie podaż nie nadąża za zapotrzebowaniem, co może doprowadzić do dalszego wzrostu cen i wydłużenia terminów dostaw.
Samsung ostrzega przed pogłębieniem się niedoborów
Kim Jaejune, przedstawiciel działu pamięci półprzewodnikowych Samsunga, podczas konferencji powiedział:
Nasza podaż znacznie odbiega od aktualnego popytu klientów. Na podstawie otrzymanych zamówień na rok 2027, luka między podażą a popytem w 2027 roku może się jeszcze pogłębić w porównaniu do 2026.
Wypowiedź przedstawiciela Samsunga wskazuje, że problemy z dostępnością pamięci RAM mogą się utrzymać przez kolejne lata, wpływając na cały rynek elektroniki użytkowej.
Skutki niedoboru pamięci RAM dla konsumentów
Niedobór pamięci RAM dotyka nie tylko producentów urządzeń, ale także bezpośrednio odbiorców końcowych. Wzrost cen układów pamięci może doprowadzić do:
- Wyższych cen smartfonów i laptopów;
- Dłuższych terminów dostaw konsol do gier i komputerów;
- Ograniczonej dostępności niektórych modeli urządzeń elektronicznych;
- Wzrostu cen akcesoriów, takich jak karty pamięci i dyski SSD.
Co dalej z rynkiem pamięci RAM?
Choć Samsung nie podał konkretnych planów zwiększenia produkcji, prognozy dotyczące niedoborów sugerują, że producenci będą musieli zainwestować w nowe moce wytwórcze. W przeciwnym razie rynek może nadal borykać się z problemami z dostępnością pamięci, co odbije się na cenach i dostępności urządzeń elektronicznych.