Stand-up to gatunek, który od lat utrzymuje się w podobnej formule: komik na scenie, kilka kamer i nagranie występu. Tym razem jednak zespół Nikki Glaser postanowił pójść o krok dalej. Ich najnowszy specjalny występ dla Hulu, zatytułowany „Good Girl”, to nie tylko zbiór dowcipów – to prawdziwe widowisko, które nawiązuje do koncertów największych gwiazd popu.
Za produkcję odpowiedzialna była firma Done+Dusted, która współpracowała z Glaser już przy jej poprzednim specjalnym występie dla HBO, „Someday You’ll Die”. Według Davida Jammy’ego, producenta wykonawczego i partnera firmy, to właśnie ten projekt był punktem zwrotnym w karierze komiczki.
„To był jej coming out. Powiedziała: 'Jestem dobra i jestem gwiazdą'”– wyjaśnił Jammy w rozmowie z TheWrap.
Sukces „Someday You’ll Die” zbiegł się w czasie z głośnym udziałem Glaser w programie „The Roast of Tom Brady”, który wyniósł ją na szczyt popularności.
„Występ na Roastach wyniósł ją na szczyty światowej komedii. Nagle była wszędzie”– dodał Jammy.
Wykorzystując ten impet, zespół postanowił nadać nowemu projektowi zupełnie nowy wymiar. Zamiast tradycyjnego ujęcia scenicznego, postawili na inscenizację koncertu popowego.
„Na papierze produkcja stand-upu wydaje się prosta, ale my pomyśleliśmy: co jeśli potraktujemy to jak koncert gwiazdy popu? Co jeśli zrobimy z tego opowieść, zarówno w treści, jak i wizualnie?”– wyjaśnił Jammy.
Dla samej Glaser to podejście okazało się przełomowe.
„Większość komików traktuje specjalny występ tylko jako sposób na przedstawienie swoich tekstów. Pakowanie materiału zwykle schodzi na drugi plan. Dla leniwych komików to ułatwienie. Ale po współpracy z Done+Dusted zdałam sobie sprawę, jak wiele potencjału marnowałam”– powiedziała w oświadczeniu dla TheWrap.
Glaser podkreśliła, że to Jammy i jego współpracownik Chris Convy zachęcili ją do myślenia o sobie nie tylko jako o komiczce, ale także o artystce, która zasługuje na coś wyjątkowego.
„Po raz pierwszy ktoś zapytał mnie: 'Co ten występ ma mówić?' lub 'Dlaczego ten moment jest inny od pozostałych?' To było dla mnie odkrywcze”– wyjawiła.
Aby zrealizować tę wizję, zespół zatrudnił najlepszych specjalistów. Scenografię stworzyła Elina Billingsley, odpowiedzialna za projekty scenografii do produkcji uhonorowanych Oscarem. Światło zaprojektował Bobby Dickinson, znany z pracy przy ceremoniach rozdania nagród Grammy i Tony Awards. Ich zadaniem było stworzenie widowiska, które zachwyci zarówno publiczność na miejscu, jak i widzów przed ekranami.
Występ Glaser w „Good Girl” rozpoczyna się spektakularnym wejściem na scenę, inspirowanym trasami koncertowymi takich gwiazd jak Beyoncé czy Taylor Swift. Komiczka pojawia się na scenie w otoczeniu własnej piosenki, która wprowadza ją w odpowiedni nastrój.
„Chcieliśmy, żeby ten moment był pełen radości. Co jeśli wyjdzie spod sceny niczym gwiazda popu?”– podsumował Jammy.