Niewidzialna sieć nadzoru rozrasta się w USA
W Stanach Zjednoczonych rodzi się nowa forma kontroli społecznej. To nie science fiction, a rzeczywistość: kamery rozpoznawania twarzy, automatyczne czytniki tablic rejestracyjnych, policyjne centra integracji danych, drony inwigilacyjne i bazy danych biometrycznych. Wszystkie te systemy działają razem, tworząc panoptykon XXI wieku – sieć, która obserwuje obywateli, nie dając im możliwości wzajemnej kontroli.
Jak działa ten system?
Choć poszczególne elementy wydają się odrębne, wszystkie współpracują, by gromadzić i przesyłać dane w jednym kierunku. Od kamer Ring na ganek po systemy antykradzieżowe w sklepach Target – każde urządzenie staje się ogniwem w łańcuchu nadzoru. Według „The Nation”, brak regulacji prawnych sprawia, że te technologie rozwijają się bez żadnych ograniczeń.
Sądy w ponad dwunastu stanach USA zezwoliły już policji na korzystanie z sieci Flock Safety – systemu AI do odczytywania tablic rejestracyjnych – bez nakazu sądowego. Władze federalne od lat mają możliwość inwigilacji urządzeń cyfrowych obywateli bez ich zgody. Terenowe jednostki policyjne coraz częściej sięgają po drony, by monitorować pokojowe protesty, niekiedy używając sprzętu wojskowego.
Społeczny opór rośnie
Amerykanie nie godzą się na bierne przyjmowanie tej sytuacji. Aktywiści, organizacje i zwykli obywatele łączą siły, by przeciwdziałać nadzorowi. Grupy takie jak DeFlock.org śledzą instalacje kamer Flock Safety i udostępniają te informacje publicznie. Strona HaveIBeenFlocked.com pozwala sprawdzić, czy dana tablica rejestracyjna była przeszukiwana przez system.
Fundacja Fulu, broniąca praw konsumentów, oferuje 24-tysięczną nagrodę dla hakerów, którzy znajdą sposób na odcięcie kamer Ring od stałego połączenia z Amazonem – a przez to z agencjami ścigania, z którymi współpracuje koncern.
Czy to już nieuniknione? Historia pokazuje, że nie
Choć inwigilacja wydaje się wszechobecna i finansowana przez potężne podmioty, nic nie jest przesądzone. W ostatnich latach społeczeństwo udowodniło, że potrafi skutecznie przeciwstawić się niekontrolowanemu rozwojowi technologii. Pracownicy zmusili koncerny do negocjacji w sprawie AI, deweloperzy centrów danych byli blokowani, a agenci imigracyjni byli zmuszani do odejścia z pracy. Gdy szanse wydają się niewielkie, siła społeczna okazuje się najskuteczniejszym narzędziem.
„Nic nie jest nieuniknione. Każdy system kontroli można powstrzymać – jeśli tylko społeczeństwo zdecyduje się działać razem.”