W najnowszym odcinku podcastu Daily Blast z 21 kwietnia dziennikarz Greg Sargent z The New Republic omówił rosnącą frustrację Donalda Trumpa wobec wojny, mediów oraz Demokratów. Według relacji, były prezydent coraz częściej traci kontrolę nad wydarzeniami, co wywołuje u niego gniew. W swoich tyradach na platformie Truth Social atakował zarówno media, jak i przeciwników politycznych, a także wyrażał obawy dotyczące rosnących cen paliwa.

Republikanie zaczynają bić na alarm, obawiając się, że rosnące koszty życia mogą doprowadzić do porażki partii w wyborach pośrednich. Według doniesień, niepokój wśród członków GOP jest coraz większy.

Trump marzył o władzy absolutnej

Jak podkreśla Sargent, Trump i jego otoczenie zakładali, że druga kadencja prezydenta będzie kulminacją dążeń do koncentracji niemal nieograniczonej władzy w rękach Białego Domu. Tymczasem rzeczywistość okazuje się inna – prezydent traci wpływ na kluczowe wydarzenia, co wywołuje u niego frustrację.

Gościem odcinka był dziennikarz David Sirota, autor podcastu Master Plan, który analizuje plany Trumpa dotyczące rozszerzenia prerogatyw prezydenckich. Sirota zwrócił uwagę, że były prezydent postrzega siebie jako „wybranego króla”, który ma decydować o wszystkim w kraju.

„Trump jest w szoku, że nie ma kontroli – nie tylko nad światowymi wydarzeniami, ale nawet nad własnymi planami. Uważa, że to on, i tylko on, powinien decydować o wszystkim, co dzieje się w kraju. To niebezpieczna wizja, która jest jednak konsekwencją wieloletniego wzmacniania władzy prezydenckiej.”

„Ja decyduję” – retoryka Trumpa

W jednym z niedawnych wpisów na Truth Social Trump napisał:

„Wygrywam wojnę na całego. Nasze wojsko działa wspaniale. Gdybyśmy czytali te fałszywe media, pomyślelibyście, że przegrywamy. Antyamerykańskie media dopingują Iran, ale to się nie wydarzy, bo ja tu rządzę.”

Sargent zwrócił uwagę na kluczowe zdanie: „bo ja tu rządzę”. Według Siroty, to dowód na to, że Trump wierzy w posiadanie quasi-absolutnej władzy, wykraczającej poza konstytucyjne ramy.

Republikanie w defensywie

Rosnące ceny paliwa i inflacja zaczynają zagrażać pozycjom Republikanów przed wyborami pośrednimi. Według raportów, członkowie partii obawiają się, że niezadowolenie wyborców może doprowadzić do poważnych strat w Kongresie.

Eksperci podkreślają, że Trump, tracąc realny wpływ na wydarzenia, staje się dla GOP obciążeniem. Jego retoryka i działania coraz częściej budzą kontrowersje, co może mieć negatywne konsekwencje dla partii w nadchodzących wyborach.