Portorykański mężczyzna pozwał giełdę Coinbase za zatrzymanie skradzionych kryptowalut, których wartość szacowana jest na 55 milionów dolarów. Powód, określany w pozwie jako „D.B.”, twierdzi, że padł ofiarą ataku phishingowego 20 sierpnia 2024 roku, w wyniku którego utracił swoje środki w stablecoinie DAI.

Jak doszło do kradzieży?

Według dokumentów sądowych, mężczyzna padł ofiarą fałszywej strony internetowej podszywającej się pod narzędzie DeFi „DefiSaver”. Po kliknięciu w złośliwy link, nieświadomie autoryzował transakcję smart contract, która dała hakerom dostęp do jego portfela. Następnie środki zostały skradzione i poddane procesowi prania brudnych pieniędzy za pomocą usług takich jak Tornado Cash.

Później zdeponowano je na koncie Coinbase, które zablokowało środki po interwencji przedstawicieli poszkodowanego – firm Zero Shadow i Five Stones. Giełda odmówiła jednak zwrotu środków, uzasadniając to koniecznością uzyskania nakazu sądowego.

Pozew przeciwko Coinbase: zarzuty i żądania

W pozwie przedstawiono pięć zarzutów przeciwko Coinbase, w tym bezpodstawne wzbogacenie się i nieuzasadnioną odmowę zwrotu środków. Powód dostarczył pisemne dowody potwierdzające jego prawo do zwrotu skradzionych aktywów, jednak giełda nadal odmawiała działania.

Pozew domaga się:

  • stwierdzenia przez sąd, że powód jest prawowitym właścicielem środków,
  • nakazu zwrotu środków przez Coinbase,
  • nałożenia konstruktywnego trustu na zysk giełdy z blokady.

Ponadto pozwany jest również nieznany haker, określony w pozwie jako „John Doe”, przeciwko któremu wniesiono siedem zarzutów, w tym oszustwo, kradzież i zorganizowaną działalność przestępczą.

Śledztwo w sprawie podejrzanego z Ukrainy

Według dokumentów, powód zidentyfikował podejrzanego w osobie Oleksija Oleksandrowycza Goreliikhina, obywatela Ukrainy, którego oskarża o znaczącą rolę w procesie prania pieniędzy. Pozew wskazuje, że Goreliikhin odegrał kluczową rolę w transferze skradzionych środków.

Czy Coinbase odpowiedziało na zarzuty?

Do czasu publikacji artykułu przedstawiciele Coinbase nie udzielili oficjalnego komentarza w tej sprawie. Firma została poinformowana o pozwie, jednak nie przekazano żadnych dodatkowych informacji.

Podobieństwa do wcześniejszych incydentów

Incydent ten wpisuje się w serię ataków na ekosystem DeFi, w których wykorzystywano fałszywe narzędzia i złośliwe smart contracty. Według danych, w samym tylko 2024 roku hakerzy ukradli ponad miliard dolarów w 68 incydentach na rynku kryptowalut.

„Choć Coinbase słusznie zablokowało skradzione środki, jego odmowa zwrotu bez uzasadnionej przyczyny stała się nieuzasadniona, gdy powód przedstawił dowody własności.”

Sprawa rzuca nowe światło na odpowiedzialność giełd kryptowalutowych w kontekście blokady środków powiązanych z przestępczością cybernetyczną. Czy giełdy powinny zwracać środki na podstawie dowodów własności, czy też wymagać nakazu sądowego? To pytanie pozostaje otwarte.

Źródło: Protos