16 maja 1918 roku, w trakcie trwania I wojny światowej, Kongres Stanów Zjednoczonych uchwalił Ustawę o Podżeganiu do Buntu (Sedition Act of 1918). Dokument ten rozszerzył obowiązującą wówczas Ustawę o Szpiegostwie z 1917 roku, wprowadzając surowe kary za krytykę rządu, armii, konstytucji lub flagi narodowej. Według nowych przepisów, każda forma publicznej wypowiedzi uznawana za „nielojalną” mogła skutkować karą do 20 lat pozbawienia wolności oraz wysokimi grzywnami.

Ustawa była bezpośrednią reakcją na nasilające się protesty przeciwko udziałowi USA w wojnie oraz rosnące napięcia społeczne. Rząd prezydenta Woodrowa Wilsona uznał, że konieczne jest ograniczenie wolności słowa w celu utrzymania porządku publicznego i wsparcia wysiłków wojennych. Krytycy jednak wskazywali, że przepisy te stanowią naruszenie Pierwszej Poprawki do Konstytucji, gwarantującej wolność słowa.

W kolejnych latach Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych stanął przed koniecznością oceny konstytucyjności Ustawy o Podżeganiu do Buntu. W trzech kluczowych orzeczeniach – Schenck przeciwko Stanom Zjednoczonym (1919), Debs przeciwko Stanom Zjednoczonym (1919) oraz Abrams przeciwko Stanom Zjednoczonym (1919) – trybunał uznał, że ustawa jest zgodna z konstytucją. Sędziowie argumentowali, że wolność słowa może być ograniczana, jeśli jej wykonywanie stanowi „jasne i obecne niebezpieczeństwo” dla państwa.

Orzeczenia te, choć wówczas akceptowane, zostały później poddane krytycznej ocenie przez historyków i prawników. Współcześnie uznawane są za przykład nadużycia władzy sądowniczej oraz naruszenia fundamentalnych praw obywatelskich. Ustawa o Podżeganiu do Buntu została ostatecznie uchylona w 1921 roku, jednak jej wpływ na amerykańskie prawo i wolność słowa pozostaje przedmiotem debaty do dziś.

Źródło: Reason