Jako pasjonaci motoryzacji mamy przyjemność testować różnorodne samochody – od klasycznych po najnowsze modele. Nie zawsze są to pojazdy, które od razu wzbudzają zachwyt, ale zawsze staramy się oceniać je według ich przeznaczenia. Jeśli jednak samochód spełnia swoją rolę i dodatkowo sprawia przyjemność z jazdy, to zyskuje nasze uznanie.

Mamy szczęście testować zarówno pojazdy klasyczne, jak i nowoczesne. Pomimo wielu podobieństw w branży, niektóre modele wciąż potrafią nas zaskoczyć – i to pozytywnie. Poniżej prezentujemy siedem samochodów (i pickupów), które okazały się bardziej udane, niż się spodziewaliśmy.

Cadillac Vistiq

Na pierwszy rzut oka 6300-funtowy elektryczny SUV nie wydawał się atrakcyjny – bardziej kojarzył się z sezonem podatkowym niż z radością z jazdy. Jednak moje oczekiwania były błędne.

Cadillac Vistiq nie dostarczył emocji, ale spokój i komfort. Podczas podróży z San Francisco do Monterey, z postojem w San Jose, samochód poruszał się głównie po autostradzie. Wystarczyło wpisać cel do nawigacji, aktywować system Super Cruise, a ogromny elektryczny SUV niemal sam prowadził się po drodze, wykonując nawet zmiany pasa. Zwykle preferuję prowadzić samodzielnie, ale po długim locie możliwość odsłuchania ulubionej muzyki i relaks w wygodnym fotelu była bezcenna.

Cadillac określa Vistiqa mianem „mniejszego Escalade’a”, i rozumiem dlaczego: jest duży, miękki i elegancki. Wnętrze nie przesadza z materiałami ani designem, a przestrzeni jest pod dostatkiem. Czy miałbym ochotę sam prowadzić ten samochód? Raczej nie. Ale bycie pasażerem w takim pojeździe to prawdziwa ulga – nowoczesna wersja ciepłego, kojącego uczucia, które kiedyś dawały skórzane i drewniane wnętrza Jaguarów. Nikt nie żałuje wydania pieniędzy na spokój i ciszę.

— Eric Weiner

Škoda 130 Rapid Coupe

Na początku lat 90. Škoda wciąż była postrzegana w Wielkiej Brytanii jako marka żartów. Dlatego z pewnym sceptycyzmem podszedłem do testu Škody 130 Rapid Coupe. Z zewnątrz wyglądał całkiem nieźle, ale plastikowe wnętrze i twarde fotele nie zachęcały. Silnik 1.3 nie miał szans dorównać nazwie „Rapid”. Jednak dzięki umieszczeniu jednostki napędowej z tyłu, podobnie jak w Porsche 911, samochód okazał się prawdziwą przyjemnością do prowadzenia. Lekkie kierownica i charakterystyczne wyważenie masy sprawiły, że jazda była naprawdę zabawna.

— Nik Berg

Toyota Camry

Kilka lat temu, wraz z żoną, wybraliśmy się w podróż do północno-zachodniego Pacyfiku na wesele znajomego. Przez tydzień pokonaliśmy setki mil, przemierzając między innymi malowniczą Dolinę Kolumbii aż do The Dalles. Naszym samochodem była Toyota Camry – model, który rzadko kiedy wzbudza emocje. Tymczasem okazał się niezawodnym, komfortowym i zaskakująco przyjemnym w prowadzeniu pojazdem. Pomimo braku sportowego charakteru, Camry sprawdziła się doskonale, oferując wygodę i niezawodność na długich trasach.

— Sam Smith

Inne modele, które zaskoczyły nas pozytywnie

  • Jeep Gladiator: Pomimo swojej surowej, terenowej natury, Gladiator okazał się zaskakująco komfortowym i stylowym pickupem do codziennej jazdy.
  • Mazda MX-5 Miata: Klasyczny roadster, który udowodnił, że niewielkie rozmiary i niskie koszty eksploatacji mogą iść w parze z wyjątkową radością z jazdy.
  • Volvo XC90: Duży, luksusowy SUV, który połączył komfort, bezpieczeństwo i praktyczność, stając się idealnym samochodem rodzinnym.
  • Ford Bronco Sport: Mniejszy brat legendarnego Bronco, który zaskoczył wszechstronnością i zdolnością do poruszania się zarówno po mieście, jak i w terenie.
  • Subaru Outback: Kombi, które udowodniło, że uniwersalność i niezawodność mogą iść w parze z atrakcyjnym designem i sporą dawką praktyczności.

Każdy z tych samochodów udowodnił, że warto dać im szansę – nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie wzbudzają entuzjazmu.

Źródło: Hagerty