Diego Pavia, finalista Heisman Trophy i niedraftowany zawodnik futbolu amerykańskiego, nadal czeka na swoją pierwszą szansę w NFL. W międzyczasie pojawiły się wątpliwości dotyczące jego reprezentacji przez agenta. Okazuje się, że Pavia faktycznie ma agenta, jednak część jego wypowiedzi została wyjęta z kontekstu, co wprowadziło w błąd opinię publiczną.
W viralowym fragmencie wywiadu z Jonem Grudenem, który krążył w mediach na początku miesiąca, Pavia miał powiedzieć: „Reprezentuję się sam… Nie uważam, by było fair, żeby ktoś brał ode mnie 5-10%. Nikt nie weźmie moich pieniędzy.” Jednak te słowa odnosiły się jedynie do negocjacji NIL (Name, Image, Likeness) podczas studiów, a nie do obecnych działań związanych z kontraktem NFL.
Pavia, mimo iż dysponuje wsparciem agenta w kwestiach kontraktowych, nadal nie podpisał umowy z żadnym klubem NFL. Brak podpisanego kontraktu nie wynika z braku reprezentacji, co może być niepokojącym sygnałem. W ubiegłym roku Shilo Sanders również działał bez agenta podczas draftu, a po jego zakończeniu zatrudnił przedstawiciela i ostatecznie podpisał kontrakt z Buccaneers.
Obecna sytuacja Pavii sugeruje, że jego najlepszą opcją może okazać się zaproszenie na testy w ramach obozu dla nowicjuszy (rookie minicamp) na zasadzie „tryout”. Brak kontraktu pomimo posiadania agenta może świadczyć o trudnościach w negocjacjach lub niskiej pozycji w rankingach drużyn.