W sieci ponownie pojawił się eksperyment myślowy, który z pozoru wydaje się banalny, ale w rzeczywistości odsłania głębokie mechanizmy podejmowania decyzji: czerwony czy niebieski przycisk? Tym razem dyskusję zainicjował pisarz Tim Urban, a wkrótce dołączył do niej popularny twórca YouTube, MrBeast, znany z organizowania nietypowych wyzwań finansowych opartych na dylematach moralnych.

Zasada eksperymentu jest prosta: każdy mieszkaniec Ziemi głosuje prywatnie, wciskając jeden z dwóch przycisków. Jeśli ponad 50% osób wybierze niebieski przycisk, wszyscy przeżywają. Jeśli mniej niż połowa zdecyduje się na niebieski, przeżywają jedynie ci, którzy wybrali czerwony przycisk.

W przeprowadzonym przez MrBeasta głosowaniu zwyciężył niebieski przycisk, a zatem wszyscy mieli przeżyć. Jednak, jak zauważa Urban, takie rozwiązanie jest błędne i budzi poważne wątpliwości. Choć z pozoru wybór niebieskiego przycisku wydaje się altruistyczny, w rzeczywistości niesie ze sobą ukryte ryzyko.

Załóżmy, że wszyscy uczestnicy wciskają czerwony przycisk. Wówczas wszyscy przeżywają. Jeśli natomiast wszyscy wybiorą niebieski, również wszyscy są bezpieczni. Problem pojawia się, gdy część osób decyduje się na niebieski przycisk, licząc, że inni zrobią to samo. Taka strategia jest bowiem hazardem: liczy się na to, że większość postąpi „słusznie”, choć nie ma żadnej gwarancji, że tak się stanie.

Z kolei osoby wciskające czerwony przycisk gwarantują sobie przetrwanie, nie narażając przy tym nikogo innego – pod warunkiem, że pozostali postąpią równie racjonalnie. Nie ma tu mowy o konkurencji o ograniczone zasoby, jak w klasycznym dylemacie więźnia, gdzie współpraca obu stron prowadzi do lepszego wyniku niż zdrada. W tym przypadku indywidualny interes jest w pełni zgodny z dobrem wspólnym.

W świecie liczącym 8 miliardów ludzi, szansa, że pojedynczy głos okaże się decydujący, jest praktycznie zerowa. Dlatego, statystycznie rzecz biorąc, wybór czerwonego przycisku jest jedynym logicznym rozwiązaniem. Twoja decyzja nie wpłynie na wynik globalny, ale może przesądzić o twoim losie.

Takie wnioski przywołują słowa redaktor naczelnej magazynu „Reason”, Katherine Mangu-Ward, która od lat nie bierze udziału w wyborach prezydenckich w USA. Argumentuje ona, że indywidualny głos nie ma realnego wpływu na wynik, a udział w głosowaniu jest głównie sposobem na poczucie, że się „zrobiło coś dobrego”.

Obrońcy niebieskiego przycisku często oskarżają zwolenników czerwonego o egoizm, twierdząc, że ci działają w swoim własnym interesie. Jednak, jak pokazuje eksperyment, to właśnie niebieski przycisk niesie ze sobą ukryte ryzyko, podczas gdy czerwony gwarantuje bezpieczeństwo – o ile tylko większość postąpi rozsądnie.

Źródło: Reason