Współczesne uniwersytety stoją przed ogromnymi wyzwaniami: protesty studenckie, cięcia w finansowaniu federalnym oraz malejące zaufanie społeczne. Według sondażu Gallupa z 2025 roku, zaledwie 42% Amerykanów ufa wyższej edukacji – spadek z 57% w 2015 roku. W takim otoczeniu Daniel Diermeier, kanclerz Vanderbilt University, skutecznie prowadzi swoją uczelnię, mimo że wielu jego odpowiedników traci stanowiska z powodu kontrowersji.

Od objęcia stanowiska w 2020 roku Diermeier konsekwentnie realizuje strategię opartą na dwóch filarach: unikaniu polityzacji i koncentracji na misji instytucji. Jego podejście przynosi efekty – liczba aplikacji na studia licencjackie wzrosła o 12,6% w 2025 roku, a liczba wniosków złożonych w trybie wczesnej decyzji wzrosła o 20%. Dzięki temu Vanderbilt stał się jedną z najbardziej selektywnych uczelni w USA, przyjmując zaledwie 4,7% kandydatów – więcej niż Cornell czy Dartmouth.

Pod kierownictwem Diermeiera uczelnia dynamicznie się rozwija. Niedawno otwarto nowy kampus w Nowym Jorku, a w planach są kolejne w West Palm Beach, Chattanoodze i San Francisco. Jednak nie wszyscy podzielają jego entuzjazm. W lutowym wydaniu Chronicle of Higher Education określono go mianem „najbardziej kontrowersyjnego kanclerza”, krytykując jego neutralność instytucjonalną jako uległość wobec „niedobrych intencji” wobec uniwersytetów.

Zanim dołączył do Vanderbilt, Diermeier pełnił funkcję rektora Uniwersytetu Chicagowskiego, gdzie współtworzył „Zasady Chicagowskie” dotyczące wolności słowa – dokument, który stał się wzorem dla polityki Vanderbilt. Jego doświadczenie obejmuje także kryzysowe i wizerunkowe zarządzanie, zarówno w roli dziekana, jak i wykładowcy.

Kluczowe wyzwania współczesnego przywództwa

W rozmowie z Modern CEO Diermeier podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat przywództwa w czasach polaryzacji oraz wnioskami, które mogą być przydatne dla liderów korporacyjnych.

Modern CEO: Każde pokolenie uważa, że żyje w wyjątkowych czasach. Jak ocenia Pan obecne otoczenie, w którym Pan działa?
Daniel Diermeier: Obecnie kształtują nas trzy kluczowe siły. Po pierwsze, żyjemy w erze gwałtownego rozwoju technologii. Sztuczna inteligencja jest na ustach wszystkich, ale wkrótce pojawią się kolejne przełomy, takie jak komputery kwantowe, które zrewolucjonizują wiele sektorów. Po drugie, geopolityka ulega dynamicznym zmianom. Jeszcze 10–15 lat temu mówiono, że największym wyzwaniem naszych czasów jest „dobrze przeprowadzona globalizacja”. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Diermeier podkreśla, że w takich warunkach kluczowe jest utrzymanie klarownej misji i unikanie angażowania się w spory polityczne. Jego zdaniem, instytucje – zarówno edukacyjne, jak i biznesowe – powinny skupić się na tym, co robią najlepiej, zamiast reagować na każdą falę krytyki.

Neutralność instytucjonalna – kontrowersyjna, ale skuteczna

Polityka neutralności instytucjonalnej Vanderbilt, oparta na „Zasadach Chicagowskich”, spotyka się z krytyką. Część środowiska akademickiego postrzega ją jako uległość wobec niesprawiedliwej krytyki uniwersytetów. Diermeier broni jednak swojego podejścia, twierdząc, że instytucje muszą pozostać wiarygodne, nawet gdy są atakowane z różnych stron.

Jego zdaniem, uniwersytety powinny być miejscami, gdzie dyskutuje się o ideach, a nie o polityce. Takie podejście pozwala na utrzymanie wysokiego standardu nauczania i badań, nawet w trudnym otoczeniu społecznym. Podobne zasady, jego zdaniem, mogą być stosowane w biznesie – firmy powinny koncentrować się na swojej wartości dodanej, zamiast angażować się w niepotrzebne spory.

Lekcje dla liderów korporacyjnych

Diermeier uważa, że jego doświadczenie może być cenne także dla szefów firm. W jego opinii, współczesne przedsiębiorstwa borykają się z podobnymi wyzwaniami: presją społeczną, szybkimi zmianami technologicznymi i rosnącą polaryzacją. Kluczem do sukcesu jest utrzymanie klarownej strategii i unikanie pochopnych reakcji na zewnętrzne naciski.

Przykładem może być ekspansja Vanderbilt – uczelnia rozwija się, ale robi to w sposób przemyślany, oparty na długoterminowej wizji. Podobnie firmy powinny podejmować decyzje rozwojowe, kierując się swoją misją, a nie krótkoterminowymi trendami.

„Liderzy muszą umieć odróżnić to, co istotne, od tego, co jest jedynie hałasem – mówi Diermeier. – Tylko wtedy będą w stanie podejmować decyzje, które przyniosą trwały sukces.”

Źródło: Fast Company