List zza krat: Drugi rok w więzieniu federalnym
Dzisiaj, 24 kwietnia 2026 roku, budzę się w Federalnym Ośrodku Penitencjarnym w Morgantown. Moje życie diametralnie się zmieniło od tamtego poranka dwa lata temu. Wtedy, o godzinie 5:00, obudziły mnie syreny, błyskające światła i rozkazy wydawane przez megafon: „Keonne Rodriguez, to FBI! Wyjdź z podniesionymi rękami!”
Przed moim domem stało ponad 50 uzbrojonych agentów w pełnym rynsztunku. Drony, pojazdy opancerzone, karabiny maszynowe – cała ta militarna machina wtargnęła do spokojnego miasteczka, w którym mieszkałem. Kiedy mnie aresztowano i wsadzono do policyjnego radiowozu, do mojego domu wtargnęli funkcjonariusze federalni niczym mrówki na dopalaczach.
Rajd FBI: Spektakularna akcja przeciwko twórcy portfela Bitcoin
Agenci najpierw wlecieli dronem do środka, aby „oczyścić teren”, a następnie wkroczyli żołnierze w mundurach wzorowanych na GI-Joe. Za nimi pojawiła się grupa funkcjonariuszy w niebieskich włosach oraz mężczyźni, którzy wyglądali, jakby nie podnieśli nawet ciężarka w życiu. Wiedziałem, że technicy od razu zabiorą się za moje dyski twarde i pendrive’y.
Moja największa obawa dotyczyła wówczas mojej żony, Lauren, która nadal była zatrzymana w kajdankach. Ulżyło mi, gdy ją wypuszczono, ale moje myśli natychmiast powędrowały do mojej kotki. Wiedziałem, że w tym chaosie i otwartych drzwiach bez problemu ucieknie na niekontrolowaną wycieczkę po okolicy.
Życie za kratami: Utrata tożsamości i rygor więzienny
Dwa lata później budzę się w celi. Tutaj nie decyduję o niczym: kiedy spać, kiedy jeść, kiedy się myć, a nawet co nosić. Moje dni reguluje głośnik, który rozbrzmiewa komendami, oraz regulamin więzienny, którego muszę przestrzegać. W więzieniu nie ma indywidualności – jesteś tylko numerem. Ja mam numer 11404-511.
Strażnicy, choć w większości profesjonalni, to wciąż część systemu, który mnie więzi. Oni idą do domu, ja zostaję. Traktuję ich z szacunkiem, unikam kontrabandy (głównie telefonów komórkowych i e-papierosów), a oni odpłacają się tym samym. Ale to nie zmienia faktu, że jestem więźniem federalnym, skazanym przez skorumpowany system.
Oskarżenia i walka o sprawiedliwość
Dwa lata temu FBI, działając pod politycznymi naciskami i korupcją w Departamencie Sprawiedliwości, postawiło nas w stan oskarżenia. Oskarżono nas o naruszenie przepisów antyprania pieniędzy, mimo że nasz portfel Samourai Wallet był narzędziem chroniącym prywatność użytkowników Bitcoin. Teraz, po dwóch latach, walczymy o sprawiedliwość.
Jeśli czytasz ten tekst, masz czas, aby podpisać petycję o uwolnienie Keonne Rodrigueza i Williama Hilla. Każdy podpis ma znaczenie. Dołącz do nas w walce o wolność.
„W więzieniu tracimy nie tylko wolność, ale także poczucie własnej wartości. System chce nas złamać, ale nie uda mu się. Walczymy dalej.”
Co dalej? Apelacja i nadzieja na sprawiedliwość
Nasza walka trwa. Obecnie przygotowujemy apelację, a społeczność Bitcoin oraz obrońcy wolności cyfrowej solidaryzują się z nami. Liczymy na to, że prawda zwycięży, a my odzyskamy wolność.
Dołącz do nas w tej walce. Podpisz petycję, rozpowszechniaj informacje i bądź częścią zmiany. Razem możemy cofnąć niesprawiedliwy wyrok.