Chińskie firmy motoryzacyjne coraz częściej wchodzą w partnerstwa z europejskimi producentami, oferując im dostęp do swoich technologii i rynków zbytu. Tymczasem nie wszystkie chińskie marki są zainteresowane współpracą z europejskimi gigantami. BYD, jeden z największych producentów samochodów na świecie, woli działać samodzielnie i unika wspólnych przedsięwzięć produkcyjnych.
Nowe sojusze na europejskim rynku samochodowym
W ostatnich miesiącach obserwujemy wzmożoną aktywność chińskich producentów samochodów na europejskim rynku. Leapmotor, chińska marka, która nawiązała współpracę ze Stellantis, potwierdziła plany budowy samochodów w Europie oraz wspólnego rozwoju elektrycznego pojazdu z Opel. To z kolei otworzyło drzwi do podobnych rozmów wśród innych europejskich producentów.
Stellantis, właściciel marek takich jak Opel, Fiat czy Peugeot, już teraz posiada 21% udziałów w Leapmotor. Współpraca obejmuje nie tylko wymianę technologiczną, ale także produkcję samochodów Leapmotor w hiszpańskiej fabryce Stellantis w Villaverde pod Madrytem. W ramach porozumienia zakład ten zostanie przekazany hiszpańskiej spółce joint venture Stellantis-Leapmotor.
Dla Stellantis współpraca z chińskim producentem to szansa na wzmocnienie pozycji na lokalnym rynku oraz zwiększenie wykorzystania posiadanych fabryk. Dla Leapmotor natomiast oznacza to łatwiejszy dostęp do europejskiego rynku, bez konieczności ponoszenia wysokich opłat celnych dzięki produkcji lokalnej.
Ford rozważa współpracę z Geely
Według doniesień mediów, również Ford prowadzi rozmowy z chińskim Geely w sprawie szeroko zakrojonej współpracy na europejskim rynku. Antonio Filosa, szef Stellantis, podkreślił, że europejskie firmy są otwarte nie tylko na chińskich partnerów, ale także na inne możliwości współpracy.
„Oczywiście chińskie firmy są silnymi graczami, które wkraczają do Europy z dużą siłą, ale rozważamy także inne opcje” – powiedział Filosa. „Leapmotor to partner, z którym współpracujemy i doceniamy tę współpracę, dlatego poszerzamy ją. Istnieje jednak wiele innych możliwości, które możemy eksplorować.”
Czy współpraca z chińskimi producentami przyniesie korzyści Europie?
W krótkim okresie partnerstwa te mogą pomóc europejskim producentom zwiększyć wykorzystanie swoich fabryk oraz poprawić wyniki finansowe. Jednak Julia Poliscanova z organizacji Transport & Environment wyraża obawy dotyczące długoterminowych konsekwencji takich działań.
„Martwię się o to, co to oznacza w dłuższej perspektywie” – powiedziała Poliscanova. „Gdy chińskie marki zdobędą rozpoznawalność na rynku i ludzie przekonają się, że ich samochody są dobrej jakości, może to być punkt, z którego nie będzie powrotu.”
BYD woli działać samodzielnie
Pomimo wzmożonej aktywności chińskich producentów na europejskim rynku, BYD, jeden z liderów branży, nie jest zainteresowany współpracą z europejskimi gigantami. Według wiceprezes BYD, Stelli Li, firma woli prowadzić własne zakłady produkcyjne niż wchodzić w wspólne przedsięwzięcia.
„Trudno jest współpracować i prosić o pozwolenie od innej osoby” – powiedziała Li w rozmowie z Reuters. „Preferujemy prowadzić wszystko samodzielnie. Współpracujemy z innymi producentami samochodów głównie w zakresie dostaw baterii lub innych aspektów, ale nie w produkcji.”
BYD prowadzi obecnie rozmowy z Stellantis oraz innymi firmami w sprawie przejęcia nieużywanych fabryk, co pozwoliłoby mu na samodzielne wejście na europejski rynek bez konieczności współpracy z lokalnymi producentami.