Po roku oczekiwania dziennikarze z filadelfijskiego biura Defector wreszcie odwiedzili F1 Arcade – interaktywną strefę z symulatorami Formuły 1. Miejsce, które miało być nietrwałym trendem, okazało się trwać i przyciągać fanów motorsportu.

Kathryn Xu, jedna z redaktorek, przyznaje, że sceptycznie podchodziła do pomysłu na trwałość lokalu. „Myślałam, że F1 Arcade szybko padnie. Przez rok mijałam go setki razy, wysyłając kolegom wiadomość: »W końcu powinniśmy tam pójść!«. I wreszcie się udało.”

Przed wizytą zespół zjadł obiad w Nan Zhou Hand-Drawn Noodle House, gdzie Kelsey McKinney pochłonęła ogromną porcję zupy wołowej. Tuż przed wyjściem ogarnęła ją jednak panika: „Czy to miejsce wciąż działa? Czy jest otwarte we wtorki? Nikt nie sprawdzał!” Na szczęście lokal okazał się gotowy na gości.

F1 Arcade w Filadelfii to nie tylko symulatory – to także przestrzeń, w której DJ Jazzy Jeff zagrał podczas otwarcia. Choć początkowo wydawało się, że atrakcja szybko straci na popularności, dziś udowadnia, że motorsportowe emocje są w stanie przyciągnąć stałych bywalców.

Źródło: Defector