Myles Garrett, czołowy zawodnik defensywy Cleveland Browns, nie stawił się na dobrowolnym obozie minicampu zespołu. Tymczasem Todd Monken, nowy główny trener Browns, ujawnił, że od objęcia stanowiska na początku stycznia nie odbył z nim żadnej bezpośredniej rozmowy – kontakt utrzymywany jest wyłącznie za pośrednictwem wiadomości tekstowych.
„To nie było dużo. Wszystko jest w porządku. To dobrowolne uczestnictwo” – powiedział Monken podczas wywiadu dla stacji 92.3 The Fan. „Robimy z tego wielką sprawę, ale to przecież dobrowolne. Mamy innych zawodników, którzy również nie są obecni. Chciałbym, żeby tu byli. Będą gotowi. Oczekujemy, że będą gotowi, i będziemy podekscytowani, kiedy do nas dołączą. Wszyscy zawodnicy poinformowali nas o swojej decyzji. Ich komunikacja była doskonała, podobnie jak w przypadku Mylesa. Oni się komunikują. Nie oznacza to, że podoba mi się ta forma kontaktu, ale to dobrowolne. Chciałbym, żeby wszyscy tu byli – mówiłem to już wiele razy. Jednak każdy z nich jest częścią drużyny Browns, i cieszymy się, że są z nami.”
Na liście nieobecnych znaleźli się również Denzel Ward i Jerry Jeudy.
Garrettowi grozi utrata miliona dolarów premii za udział w treningach, gdyż jego kontrakt zawiera klauzulę zobowiązującą go do uczestnictwa w co najmniej 84,375% sesji przedsezonowych oraz we wszystkich obozach minicamp i dniach OTA. Ponieważ wtorek rozpoczął się minicamp, nieobecność Garretta może oznaczać utratę tej kwoty z jego wynagrodzenia w 2026 roku.
Monken nie odniósł się do kwestii ewentualnych kontaktów między Garrettem a koordynatorem defensywy Mikiem Rutenbergiem.
Rok temu Garrett złożył wniosek o transfer, zanim w marcu 2025 roku podpisał z Browns czteroletni kontrakt wart 160 milionów dolarów. Po słabym sezonie zespołu (5-12), obrońca ponownie wyraził niezadowolenie z kiepskich wyników drużyny. Mimo to, w tym sezonie kontrakt Garretta został zmodyfikowany w taki sposób, aby ułatwić jego ewentualny transfer. Jednakże dyrektor generalny Andrew Berry podkreślił niedawno, że klub pragnie, aby Garrett pozostał w Cleveland „przez całą karierę”.