Nowojorscy Giants prowadzą zaawansowane rozmowy z Odellem Beckhamem Jr. w sprawie ewentualnego powrotu do zespołu. Jak poinformował dziennikarzy w sobotę trener John Harbaugh, kontaktował się z Beckhamem „prawdopodobnie trzy lub cztery razy w ostatnim tygodniu”, aby omówić jego aktualną sytuację oraz plany na najbliższą przyszłość.
Priorytetem jest gotowość Beckhama
„Myślę, że obecnym celem jest to, aby mógł trenować i przygotować się jak najlepiej. Następnie zobaczymy, jakie będą możliwości” – powiedział Harbaugh. „To musi być korzystne dla obu stron. Odell chce być zawodnikiem, który realnie wpłynie na drużynę. Jestem pewien, że w obecnym momencie mógłby znaleźć miejsce w NFL. Pytanie jednak, czy chce to zrobić, czy jego ciało utrzyma go w formie, jakiej oczekuje. To są pytania, na które muszą odpowiedzieć wszyscy zawodnicy w jego wieku” – dodał.
Beckham pewny siebie i gotowy do walki
„Znasz Odella – jest pewny siebie, ciężko pracuje i wierzy w swoje umiejętności” – stwierdził Harbaugh. „Myślę, że przez najbliższy miesiąc, aż do obozu treningowego, będziemy obserwować, jak sytuacja się rozwija” – zapowiedział.
Czy powrót Beckhama do Giants ma sens?
Wydaje się, że Giants nie są przekonani, że Beckham może odzyskać dawną formę, podczas gdy sam zawodnik jest o tym przekonany. Istnieje także ryzyko, że były gwiazdor nie zgodzi się na rolę rezerwowego, co mogłoby wymagać od niego gry w specjalnych drużynach – scenariusz, który rzadko odpowiada doświadczonym zawodnikom.
Ostatni raz Beckham wystąpił w sezonie 2024. W 2023 roku, grając dla Harbaugha w Baltimore Ravens, złapał 35 podań na 565 jardów. Jego ostatni sezon z dorobkiem ponad 1000 jardów przypadł na 2017 rok, kiedy grał w Cleveland Browns. Wcześniej, w barwach Giants, czterokrotnie przekraczał tę granicę w ciągu pięciu lat.
Delikatna sytuacja dla obu stron
Harbaugh, który trenował Beckhama w Ravens, wydaje się podchodzić do tej sprawy z dużą ostrożnością. Prawdopodobnie liczy na to, że to Beckham sam zdecyduje, iż powrót do Giants nie jest dla niego odpowiednią opcją, zamiast bezpośrednio odrzucać jego ofertę.
„Nie chcemy być w sytuacji, w której musimy mu powiedzieć, że to się nie uda, zwłaszcza w takiej formie, jakiej on oczekuje” – przyznał Harbaugh.