Mimo medialnego szumu wokół sytuacji Mike’a Vrabela, zawodnicy New England Patriots pozostają skoncentrowani na futbolu. Tak przynajmniej twierdzi Hunter Henry, tight end drużyny, podczas wtorkowej konferencji prasowej. Przez ostatnie dwa tygodnie zespół skupiał się wyłącznie na przygotowaniach do nowego sezonu, jednak porażka w Super Bowl wciąż pozostaje w ich myślach.
Ostatni występ Patriots na boisku zakończył się przegraną 29:13 z Seattle Seahawks, która – mimo stosunkowo niewielkiej różnicy punktów – odebrana została jako druzgocąca klęska. To właśnie ten mecz, rozgrywany w Santa Clara, wciąż boli Henry’ego i cały zespół.
„Obejrzałem trochę nagrania. Ból wciąż jest, szczerze mówiąc”, przyznał Henry. „Oczywiście nie zagraliśmy na miarę naszych możliwości w najważniejszym meczu sezonu. To było rozczarowujące i trudne do zaakceptowania przez długi czas. Dopiero teraz zaczynamy to przetrawiać. Nadal boli, ale to dobrze. To dobry ból, który napędza nas do cięższej pracy.”
Zawodnik podkreślił, że pomimo rozczarowującego finału, dotarcia do Super Bowl samo w sobie jest ogromnym osiągnięciem. „Dotarcie do finału to błogosławieństwo. To bardzo trudne, ale niestety nie udało nam się dokończyć dzieła.”
Sezon 2026 może okazać się przełomowy dla Patriots. Drużyna będzie miała szansę udowodnić, że potrafi zbudować trwały sukces, a nie jedynie zespół, który błysnął na czwartym miejscu w tabeli, korzystając z pecha rywali. Historia zna zarówno przykłady drużyn, które szybko zanikły, jak i te, które zbudowały trwałe dynastie. Odpowiedź Patriots może zadecydować o układzie sił w AFC w nadchodzących latach.