Filadelfia, Pensylwania — 9 maja 2026 roku. Logan Stankoven (nr 22) z Carolina Hurricanes świętuje zdobycie gola wraz z Taylorem Hallem (nr 71) i Seanem Walkerem (nr 26) po trafieniu w Danie Vladarze (nr 80) z Philadelphia Flyers w trzeciej tercji czwartego meczu drugiej rundy play-offów o Puchar Stanleya 2026. Spotkanie odbyło się w hali Xfinity Mobile Arena.

Carolina Hurricanes albo są najlepszą drużyną w lidze hokejowej, albo największym oszustwem w play-offach — odpowiedź zależy od tego, kogo zapytacie. W sobotni wieczór w Filadelfii Hurricanes ustanowili nowy historyczny rekord, odnosząc ósme z rzędu zwycięstwo w play-offach i drugie z rzędu „sweepowanie” rywala w czterech meczach. Stali się pierwszą drużyną w historii NHL, która dwukrotnie z rzędu zakończyła serię w czterech spotkaniach od wprowadzenia formatu best-of-seven w 1987 roku. To także pierwsza ekipa od 1985 roku, która rozpoczęła play-offy z wynikiem 8-0, oraz dopiero piąty zespół w dziejach ligi, który osiągnął taki start w postseason.

Mimo tych imponujących osiągnięć, wokół Hurricanes wciąż narosło wiele kontrowersji. Czy naprawdę są oni faworytami do zdobycia Pucharu Stanleya? Na odpowiedź na to pytanie składa się wiele czynników.

Dlaczego sceptycyzm wobec Hurricanes jest tak silny?

  • Geograficzny podział w hokeju: Wieloletnie uprzedzenia wobec drużyn z południa Stanów Zjednoczonych, szczególnie po dwóch z rzędu tytułach mistrzowskich zdobytych przez Florida Panthers.
  • Nietypowy styl gry: Hurricanes odrzucają tradycyjne kanony sukcesu w nowoczesnym NHL, preferując agresywny styl defensywny i ofensywny, który diametralnie różni się od dominującego trendu ligi.
  • Łatwa droga do play-offów: Dotychczasowi rywale Canes — Ottawa Senators i Philadelphia Flyers — byli postrzegani jako niekorzystne dopasowanie taktyczne, co poskutkowało łatwymi zwycięstwami.

Warto jednak podkreślić, że żadna z tych drużyn nie była „słaba”. Senators i Flyers zakończyli sezon regularny z odpowiednio 99 i 98 punktami, co uplasowało ich wyżej niż całą dywizję Pacific Konferencji Zachodniej. Byli lepsi od Utah Mammoth, których Vegas Golden Knights pokonali w pierwszej rundzie, oraz tylko o jedno zwycięstwo gorsi od Boston Bruins — drużynie, którą Buffalo Sabres wyeliminowało w otwarciu play-offów.

„To nie oznacza, że Ottawa i Filadelfia to kiepskie zespoły. Ich krytyka wynika z chęci zdyskredytowania Hurricanes jako poważnego pretendenta do Pucharu Stanleya — czego nie robi się wobec żadnej innej drużyny w play-offach.”

Hurricanes wyróżniają się tym, że zmieniają zasady gry. Ich styl opiera się na brutalnym forecheckingu, szybkich rotacjach defensywnych i agresywnym podejściu do blokowania akcji przeciwnika. Zamiast polegać na indywidualnej klasie gwiazd, stawiają na głębię kadry, ograniczając skuteczność najlepszych zawodników rywali. Ich taktyka polega na tym, by zmusić przeciwnika do gry w ich stylu — niskim, fizycznym i chaotycznym, co odbiera rywalom przestrzeń do skutecznych akcji ofensywnych.

Czy to wystarczy, by sięgnąć po Puchar Stanleya? Dotychczasowe występy Canes pokazują, że potrafią zdominować każdego przeciwnika, nawet jeśli ten dysponuje większymi indywidualnymi umiejętnościami. Jednak prawdziwy sprawdzian dopiero przed nimi — w kolejnych rundach play-offów, gdzie rywale będą lepiej przygotowani i bardziej zdeterminowani.

Czas pokaże, czy Hurricanes są rewolucjonistami, którzy zmienią oblicze współczesnego hokeja, czy też drużyną, której nie uda się przełożyć regularności sezonu na finałowy triumf.

Źródło: SB Nation