W piątym odcinku piątego sezonu 'The Boys' doszło do długo wyczekiwanego powrotu aktorów z serialu 'Supernatural'. Jensen Ackles, który wcielił się w Soldier Boya, oraz Jared Padalecki i Misha Collins, znani z ról odpowiednio Deana Winchestera i Castiela, pojawili się razem na ekranie po raz pierwszy od zakończenia 'Supernatural'.

Ackles przyznał w rozmowie z TheWrap, że nigdy nie był pewien, czy taki powrót będzie możliwy. Twórca 'The Boys', Eric Kripke, znany jest z dbałości o spójność swoich projektów. Ackles podkreślił, że Kripke nie podejmuje decyzji pochopnie, a każdy element musi wpisywać się w szerszy kontekst fabuły.

„Nie sądziłem, że to się wydarzy” – powiedział Ackles. „Kripke bardzo dbający o swoje postacie i całą koncepcję. Nie robi niczego tylko po to, by zrobić. Miał jednak pomysł i uznał, że może to działać. Pomyślał, że to świetna okazja – niejako dwa ptaki jednym kamieniem.”

Sceny z udziałem Acklesa i Padaleckiego okazały się jednak wyzwaniem. Mimo że grali postacie o zupełnie innych charakterach – nawiązujące do nazizmu i zażywające kokainę – aktorzy mimowolnie wpadali w schematy znane z 'Supernatural'. Ackles przyznał, że musieli sobie przypominać, iż są na planie 'The Boys' i odgrywają zupełnie nowe role.

„Musieliśmy pamiętać, że jesteśmy aktorami, którzy są opłacani za grę w innym wcieleniu niż to, do którego przywykliśmy” – wyjaśnił. „To wymagało pewnych dostosowań, drobnych poprawek. Na szczęście mieliśmy Phila Sgriccię, reżysera, który pracował z nami przez wiele sezonów 'Supernatural'. Gdy zaczynaliśmy wracać do starych nawyków, on potrafił nas skorygować i skierować na właściwe tory.”

Powrót 'Supernatural' w 'The Boys' nie ograniczył się jedynie do Acklesa, Padaleckiego i Collinsa. W piątym odcinku gościnnie pojawili się także Seth Rogen oraz wielu innych aktorów związanych z produkcją.

Źródło: The Wrap