W nadchodzących wyborach parlamentarnych w 2026 roku reklamy polityczne będą zdominowane przez postacie takie jak były prezydent Donald Trump, nowojorski burmistrz Zohran Mamdani oraz kongresmanka Alexandria Ocasio-Cortez. Tymczasem liderzy Kongresu, Mike Johnson i Hakeem Jeffries, pozostaną praktycznie niewidoczni w mediach, choć to oni będą głównymi celami kampanii finansowych – wynika z analizy ekspertów partyjnych, do których dotarł Axios.
Dlaczego liderzy Kongresu nie trafiają do reklam?
Stratedzy obu stron podkreślają, że Johnson i Jeffries nie wzbudzają takiej emocjonalnej reakcji, która mogłaby posłużyć za skuteczny cel ataków politycznych. W przeciwieństwie do nich, Trump, Mamdani, była spikerka Nancy Pelosi, była wiceprezydent Kamala Harris oraz gubernator Kalifornii Gavin Newsom są częstymi bohaterami negatywnych spotów reklamowych.
Demokraci będą wykorzystywać wizerunek Trumpa w atakach na republikańskich kandydatów, podczas gdy republikanie będą przedstawiać Mamdaniego, AOC i innych prominentnych demokratów jako zagrożenie dla amerykańskich wartości.
Niewielkie wyjątki
Analiza AdImpact przeprowadzona przez Axios wykazała, że od stycznia 2024 roku ukazało się zaledwie kilka republikanskich reklam odnoszących się bezpośrednio do Jeffriesa. Przykładem jest spot Dereka Merrina, kandydata GOP w 9. okręgu Ohio, który zestawił kongresmankę Marcy Kaptur z Jeffriesem i senatorem Bernardem Sandersem, sugerując, że okręg „nie potrzebuje kolejnego polityka”.
Również Narodowy Komitet Republikański Kongresu (NRCC) uruchomił kampanię atakującą Jeffriesa, oskarżając go o udział w „Projekcie 2026”, którego celem rzekomo jest „przebudowa Ameryki” według lewicowej agendy. Z kolei wśród demokratycznych reklam nie znaleziono żadnych bezpośrednich odniesień do Johnsona.
Incydent z udziałem Jeffriesa
Temat Jeffriesa pojawił się w dyskursie politycznym również w inny sposób. Kongresmanka Jen Kiggans z Wirginii, która znajduje się w czołówce najbardziej konkurencyjnych wyborów do Izby Reprezentantów, została poddana krytyce za swoją reakcję na komentarz dotyczący Jeffriesa. Podczas wywiadu radiowego, gdy dziennikarz zasugerował, że Jeffries powinien „trzymać swoje łapska z dala od Wirginii”, Kiggans odpowiedziała „Tak, tak”. Później zaprzeczyła, jakoby popierała te słowa, określając je jako niedopuszczalne.
Trump jako główny cel ataków
Trump pozostaje wszechobecny w demokratycznych reklamach, zarówno tych skierowanych przeciwko republikanom, jak i w wewnątrzpartyjnych walkach o nominacje. Organizacja House Majority Forward, powiązana z głównym super PAC demokratów, wielokrotnie odwołuje się do Trumpa w atakach na zagrożonych republikańskich urzędników, krytykując ich za politykę celną, cięcia w Medicaid oraz wzrost cen.
Eksperci zwracają uwagę na historię, w której liderzy partyjni stają się celem ataków w reklamach, aby osłabić kandydatów z okręgów swingowych. Pelosi była przez lata głównym „czarnym charakterem” w republikanskich kampaniach, nawet zanim po raz pierwszy objęła stanowisko spikerki. Tymczasem Johnson i Jeffries, choć nowi w swoich rolach, są postrzegani jako politycy działający za kulisami, mniej kontrowersyjni niż ich partyjni koledzy.
„Partia demokratyczna konsekwentnie przedstawia Johnsona jako ‘zastępcę spikera’, który odgrywa drugorzędną rolę wobec Trumpa” – powiedział anonimowy strateż demokratyczny cytowany przez Axios.