Minnesota Vikings umieścili na liście kadry rozgrywającego Kylera Murraya, dołączając go do debiutanta J.J. McCarthy’ego, wybranego w pierwszej rundzie draftu 2024. Kto ostatecznie wygra rywalizację o pozycję startera? Na razie odpowiedź nie jest znana.
„Widzimy to jako prawdziwą walkę: Kyler Murray kontra J.J. McCarthy”, powiedział Tom Pelissero z NFL Network w programie The Rich Eisen Show, cytowany przez NFL.com. „Obaj będą wchodzić do tej rywalizacji z przekonaniem, że ją wygrają. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak przyjazna będzie ta szatnia dla obu rozgrywających. To będzie bardzo konkurencyjne środowisko”.
Zgodnie z informacjami, rywalizacja pozostaje całkowicie otwarta. Sztab szkoleniowy podchodzi do niej bez uprzedzeń. „Prawdziwa walka” wydaje się jednak faworyzować Murraya – jest bardziej doświadczony i sprawdzony w NFL. Przy równych szansach powinien mieć przewagę.
Aby McCarthy mógł wygrać, będzie musiał postawić na najwyższy poziom. Będzie musiał przewyższyć debiutanta, który został wybrany z numerem 1 w drafcie 2019. Mowa o zawodniku, który w debiutanckim sezonie został najlepszym debiutantem ofensywnym, a następnie dwukrotnie trafił do Pro Bowl w latach 2020 i 2021.
Nawet jeśli McCarthy wygra rywalizację, będzie musiał utrzymać pozycję startera. To oznacza przede wszystkim utrzymanie zdrowia. W swoim debiutanckim sezonie stracił cały rok z powodu kontuzji kolana w przedsezonowym meczu. W 2025 roku opuścił siedem spotkań.
Prawdziwa rywalizacja między oboma rozgrywającymi może okazać się korzystna dla obu stron. Prawdopodobnie obaj będą gotowi do gry. Pytanie brzmi: kiedy zakończy się ta walka? W końcu Vikings będą musieli wyłonić startera przed rozpoczęciem sezonu regularnego, co oznacza przyznanie mu większej liczby powtórzeń w pierwszej drużynie.
W tej rywalizacji kluczową rolę odegra także opinia szatni. Jeśli jeden z zawodników wyróżni się ponad drugiego, reszta zespołu szybko to zauważy – i będzie oczekiwać, że to on zostanie liderem ofensywy.