W piątkowy wieczór Makai Lemon, nowo wybrany przez Eagles skrzydłowy, dzwonił dzwonkiem na meczu play-off Celtics-76ers. Tego samego dnia rozmawiał z przedstawicielami Steelers, którzy planowali wybrać go z numerem 21 w drafcie. Drużyna z Filadelfii nie mogła się z nim skontaktować, gdyż Lemon był zajęty rozmową z Pittsburgh.
Były menedżer Eagles, Jake Rosenberg, zwrócił uwagę, że Steelers mogli naruszyć regulamin, kontaktując się z Lemon’em w momencie, gdy Eagles starali się do niego dotrzeć. W piątek zwrócono się do ligi z zapytaniem o przepisy dotyczące kontaktów z zawodnikami w trakcie trwania draftu. Otrzymano następującą odpowiedź: „Liga przegląda wszystkie aspekty draftu w tygodniu po jego zakończeniu.”
Interwencja Steelers w sprawie Lemon’a zostanie objęta tą kontrolą. Wydaje się to być nieumyślnym błędem – nawet bez możliwości wcześniejszego kontaktu, Eagles prawdopodobnie wybraliby Lemon’a na tym etapie. Co więcej, publiczna wpadka z Maxem Iheanachorem jako planem B może okazać się wystarczającą karą dla drużyny z Pittsburgh.