Toronto – Po dwóch porażkach z rzędu, podczas których Cleveland Cavaliers zdominowali Toronto Raptors, nikt nie spodziewał się, że seria playoffowa powróci do punktu wyjścia. Cavaliers, faworyci z notowaniem 8,5 punktu przed piątym meczem, musieli stawić czoła niespodziewanej rewolucji defensywnej przeciwnika. To właśnie ona odmieniła losy serii i postawiła pod znakiem zapytania dalsze losy faworytów.

Kluczowa zmiana, która uratowała sezon Raptorsów, była odpowiedzią na dominację Jamesa Hardena i Donovana Mitchella w akcjach typu pick-and-roll. Po dwóch meczach, w których Cavaliers bez problemu rozbijali obronę Toronto, Raptorszy postanowili działać. Ich nowa strategia defensywna okazała się skuteczna niemal natychmiast.

Nowa taktyka obronna – jak Raptorszy powstrzymali Hardena i Mitchella

W pierwszych dwóch meczach Raptorszy stosowali standardowe przypisania obronne: RJ Barrett na Hardenie, Jamal Shead na Mitchella, a Scottie Barnes na Evana Mobleya. Jednak w czwartym meczu doszło do diametralnej zmiany. Barnes objął Hardena, Ja’Kobe Walter (zastępujący Sheada) zajął się Mitchellem, a Jakob Poeltl został postawiony przeciwko Jarrettowi Allenowi. Takie ustawienie miało na celu uniemożliwienie Hardenowi i Mitchellowi swobodnego rozgrywania akcji pick-and-roll.

Dzięki tej zmianie, Raptorszy zyskali elastyczność w obronie. Wszyscy wymienieni zawodnicy – Barnes, Walter i Barrett – wyróżniają się wzrostem i atletyzmem, co pozwala im skutecznie bronić różnych typów przeciwników. Gdy Harden lub Mitchell próbowali wykorzystać Poeltla w roli bloku, Raptorszy mogli szybko przełączać się między obrońcami, uniemożliwiając im swobodne rozgrywanie akcji.

Efekt? Donovan Mitchell, który w poprzednich meczach swobodnie znajdował luki w obronie, teraz ma znacznie utrudnione zadanie. Nawet gdy próbuje wykorzystać Mobleya jako blokującego, nie udaje mu się uzyskać wystarczającej przestrzeni do skutecznego rzutu.

"Harden miał odpowiedź na każdą próbę obronną Raptorsów wczoraj: karcił ich za zbyt głębokie ustawienie, wykorzystywał szybkie zmiany obrońców i precyzyjnie znajdował wolnego zawodnika, gdy przyciągał podwójne krycie."

Ta subtelna, lecz genialna zmiana sprawiła, że Cavaliers, którzy przez cały sezon mieli problemy z obroną przeciwko najlepszym drużynom (7-22 przeciwko zespołom z top 10), musieli sięgnąć po zupełnie nową taktykę. Tymczasem Raptorszy, którzy w sezonie regularnym plasowali się jako piąta najlepsza obrona ligi, odzyskali pewność siebie i pokazali, że potrafią dostosować się do najtrudniejszych wyzwań.

Serce serii wciąż bije – Cavaliers w pułapce

Mimo że faworyci z Cleveland wciąż mają przewagę w zakładach, to teraz to oni muszą się bronić. Raptorszy, którzy stracili swojego najlepszego strzelca Immanuela Quickleya na resztę rundy, udowodnili, że potrafią wygrać bez niego. Ich nowa taktyka defensywna sprawiła, że Cavaliers nie mogą już liczyć na łatwe punkty w kluczowych momentach.

Piąty mecz, który odbędzie się na własnym parkiecie Cavaliersów, może okazać się decydujący. Jeśli Raptorszy utrzymają tempo i konsekwencję w obronie, to szanse na awans będą po ich stronie. Z kolei Cavaliers, którzy do tej pory polegali na indywidualnej klasie Hardena i Mitchella, muszą znaleźć sposób, aby przebić się przez nową, nieprzewidywalną obronę Toronto.

Jedno jest pewne: seria, która miała być formalnością, powróciła do punktu wyjścia. Raptorszy pokazali, że w playoffach liczy się nie tylko talent, ale także umiejętność szybkiego dostosowania się do zmieniających się warunków.

Źródło: SB Nation