Los Angeles Rams prowadzą poważne negocjacje z Matthew’m Staffordem dotyczące umowy, która miałaby obowiązywać także po sezonie 2026. Według Iana Rapoporta z NFL Network, strony są „głęboko zaangażowane” w dyskusje na temat przyszłości obu stron. Klub wierzy, że istnieje realna szansa, iż Stafford pozostanie w drużynie także po 2026 roku.

Decyzja o przedłużeniu kontraktu nie powinna dziwić – do tej pory nie było żadnych sygnałów, że 2026 miałby być ostatnim sezonem dla doświadczonego rozgrywającego. Jednak wybór Ty’ego Simpsona w pierwszej rundzie draftu 2024 roku wprowadza nowe wątpliwości. Simpson, który w college’u grał stosunkowo niewiele, pozostaje postacią o niepewnej przyszłości w NFL.

Problem w tym, że najlepszy scenariusz dla Rams zakłada, iż Simpson nie zdobędzie doświadczenia w regularnym sezonie – chyba że drużyna będzie tak dominować, że menedżerowie zdecydują się na rotację kadrową. Tymczasem Rams posiadają obrońcę tytułu MVP, co czyni sytuację wyjątkową w historii ligi: zespół z aktualnym najlepszym rozgrywającym w lidze zdecydował się na wybór jego potencjalnego następcy już w pierwszej rundzie.

Zamiast inwestować w gracza, który mógłby pomóc drużynie w walce z Seahawks o mistrzostwo konferencji, klub postawił na perspektywę długoterminową. Jeśli plany się powiodą, Simpson może zadebiutować dopiero w 2028 lub nawet 2029 roku.